Piwo 0%

Kto Cię do tego zmusił i czy jeszcze żyje?

Nie utrzymuję takich kontaktów.Lub nic o tym nie wiem.

Sam się do tego zmusiłem :P. Raz na jakiś czas zdarza mi się wypić takie piwo. I co?. Jakoś żyję. Na nic nie zachorowałem i nie umarłem.

Spokojnie, brak szkody fizycznej nie równa się automatycznie zdrowiu psychicznemu. Uważam takie wynalazki za profanację napoju bogów. Po konsumpcji nie mógłbym spojrzeć w lustro bez głębokiego poczucia winy i obrzydzenia do samego siebie :slightly_smiling_face:

Piwo bezalkoholowe to świętokradztwo i pogwałcenie wszelkich przyzwoitych reguł piwnych. Piwo bezalkoholowe jest dla piwnych profanów ale nie dla przyzwoitych piwoszy. :smiling_face_with_sunglasses:

Za takie pytanie powinieneś stracić jedynki

Niestety, zleceń od kilku lat nie przyjmuję…

Wódką płacę

Lubię smak piwa, ale nie chcę pić alkoholu ze względu na nadciśnienie. Wyobraź sobie, po alkoholu zawsze czujesz się słaby, senny i jak śmieć, a kiedy kładziesz się do łóżka, to twoje serce myśli, że biegniesz, więc leżysz z młotem w klatce piersiowej, co zapowiada jedynie dalsze problemy zdrowotne, m.in przerost mięśnia sercowego.

Latem lubię pić piwo 0%, testowałem ich sporo — prawie każde jest obrzydliwe, bo leją tam jakieś aromaty, często jadą dosłownie smakiem gumy balonowej.
Ale są takie, które trudno odróżnić od normalnego. Najbardziej naturalna moim zdaniem jest Perła.

Rosnąca oferta piw i win bezalkoholowych na rynku jest odpowiedzią na spadek zainteresowania samym alkoholem. Młodsi ludzie nie chcą pić, bo po co? Jak nie da się sprzedać piwa, bo jest tam trucizna, to trzeba się tej trucizny pozbyć.

Uważam ze tak sądzić to przesada.
Niech ci, co tak psioczą na piwo 0% odpowiedzą
Co ma zrobić kobieta w ciąży, która lubi piwo? Co ma zrobić kierowca lub obsługujący maszyny albo taki, który swoje wypił? Co ma zrobić ktoś z chorą wątrobą i absolutnie nie może pić alkoholu?
Jeśli ktoś lubi smak piwa, ale nie może konsumować alkoholu, pozostaje mu tylko wspomniana zerówka.
Uważam, ze niech sobie każdy pije co chce, byle innym nie kazał tego pić.
Dodam, ze za kołnierz nie wylewam, ale nieco tolerancji ludkowie by się przydało..
Oby tylko takie problemy, jak z tym piwem były… .

A to się zastanowię.

Aleś mi dogadał. :smiling_face_with_sunglasses:
Ale bezalkoholowego i tak pić nie będę. :face_with_tongue:

Tobie? Wracaj, piwo czeka!!! Sam pić nie będę…

Ja też kiedyś sądziłem, że alkohol bez alkoholu to bezsensowny pomysł, ale ja prawie codziennie pijam tylko wodę i kawę, więc nawet piwo bezalkoholowe to zaskakująco miła odmiana :face_savoring_food: