Po śmierci chcesz być spalony czy normalnie pochowany?

Czy może jest to dla ciebie bez znaczenia? Jeśli nie, to co wybierasz i dlaczego?

Już dawno zdecydowałem i to opłacam. Idę do pieca.

Spalony wolę być. Żebym nie gnił i robaki mnie nie zjadały

To i tak nie ma znaczenia. Ja się jeszcze nie zastanawiałem

Czołgiści płoną. Piraci i marynarze się całkowicie rozpuszczają gdy zostają wrzucenie do morza czy oceanu

Nie mam nic przeciwko, żeby moje ciało wyrzucono do odpadów organicznych, bo jako osoba nieżyjąca i tak nigdy się o tym nie dowiem.

Po śmierci będę miał wywalone na to co się z moim ciałem stanie. Istotniejszą kwestią jest to, aby dusza bezpiecznie dotarła do Valhalli.

Tradycyjny pochówek. Najlepiej jeszcze żeby mnie zabalsamowali. I mój pogrzeb przypominał pogrzeb jakiejś ważnej osoby z opowiadaniem o moim życiu osobom na cmentarzu. Po co?. Aby ludzie dowiedzieli się o tym co robiłem w czasie wolnym. I żeby tą wiedzę przekazali później swoim dzieciom. Co do zabalsamowania to piszę całkiem serio. Taka usługa nie jest jakoś ekstremalnie droga. I różni się od tego co stosowano w Starożytnym Egipcie :P.