Popołudniowy uśmiech?

image

W moim przypadku nie. Raczej odwrotnie u mnie. Kłamczuch się robię.

Bo nie w piwie, a in vino veritas.

.Prost. :beer:

Ja po każdem alkoholu nadmiernie wypitem fantastą i bajerantem się stawałem. Też bywały z tego kłopota, zwłaszcza, że nieraz nie za bardzo pamiętałem, że mówiłem… :grinning:

Nie martw się, niektórzy tak mają bez alkoholu …

Nie no, akurat na trzeźwo nie lubię łgać.

Dlatego zawsze masz piwo w lodowce? :wink::eyes:

A nie, piwo mam z powodu jego boskiego smaku i tym najszlachetniejszym ze szlachetnych napojów nie mam zwyczaju się ubzdryngalać. :rofl:

Święte słowa.

:rofl: :rofl: :rofl:

1 polubienie