Poranny sucharek

Zaczyna mi już brakować dowcipów. Tym bardziej, że lecę na 2 fronty, bo i @okonek też obowiązuje mnie.:stuck_out_tongue: Jadę, więc na oparach.

W szpitalu jeden gość pyta lekarza; - panie doktorze, jest pan pewny, że moja teściowa jednak wyzdrowieje?

  • Tak, może być pan spokojny, niedługo wyjdzie z tego.
  • Ok, a nie zna pan kogoś, kto kupiłby trumnę?

Zapobiegliwy ten ziec… :joy: