Poranny sucharek

Przychodzi gość do księgarni i pyta;
– Dzień dobry. Kroniki są?
– Anonima?
– Ano, jak ni ma, to do widzenia.

I poszedł do innej… :slight_smile:

Anonimowo.

I w kominiarce…

Siedzi przy stole podczas posiłku małżeństwo z 60-letnim stażem małżeńskim w pewnym momencie “dziadek” pierdyknął babcię łyżką w głowę. Babcia zdezorientowana pyta się:

  • za co?
    Dziadek na to:
  • bo jak se wspomnę, żeś ty cnotliwą nie była!
    Ot i skleroza dziaduniów :slight_smile:

Napił się dziadek ciepłego winka
I gonił babcię wkoło kominka
A babcia rada rączkami klaszcze
Gońże mnie dziadziu, gońże mnie jeszcze…

Joko, do jeszcze pasują kleszcze :stuck_out_tongue:

Do baru wchodzą anarchista, antynatalista i satanista, a barman na to:

  • Nieletnich nie obsługujemy.

Aszka, to nie moje… To przyśpiewka :rofl:

Aaaa, to wszystko tłumaczy :wink:

Ijakna zlosc akurat to życzenie z dziecinstwa sie spełniło

Bo zawsze jest “w złą godzinę” wypowiadane…