Poranny sucharek

Wieczorem pan hrabia puka do sypialni pani hrabiny

  • Azaliż, pani żono, czy mogę wejść?
  • Wejdź mężu, a zaliż…

Ech, ta staropolszczyzna…:slight_smile:

Kochanego cialka nigdy za wiele…:slight_smile:

Ale są granice :wink: Bo później trzeba się ścigać z hipciem.

A taki hipcio, jak sie rozzlosci…

Nooo potrafi zadeptać.

Swoj ciezar ma!

Sprawdzałaś?:dizzy_face:

5 polubień

Do tej pory nie…:slight_smile:

Ojejjj:)