Polacy, nic się nie stało, nic się nie stało…!
Już za 4 lata, Polska będzie mistrzem świata.
Po meczu z Portugalią upierałem się, że nie mamy drużyny, nie dając się omamić pierwszą połową. Polska kopana jest absolutnie skopana i długo od teraz będziemy w gronie San Marino czy Wysp Owczych, tocząc z nimi ambitnie wyrównane boje, przegrywając po “walce”…, więc będziemy moralnymi zwycięzcami, tak jak kiedyś Adamek z Kliczką.
Podejrzewam Jurek, życząc Tobie i sobie jak najdłuższego życia, iż nie doczekamy się radości z sukcesów naszej piłki nożnej.
Polscy piłkarze od dłuższego czasu są kelnerami i długo jeszcze będą dostarczycielami punktów dla innych.
Układ gier i podział na grupy sprawiają że wśród najsłabszych bedziemy być moze dopiero za 3 lata.Tylko kto w tej kadrze wtedy będzie grał?Kogo i z jakiego materiału,mamy oczekiwać?
W Europie więcej jest takich kryzysów,o czym już pisałem…
Koszmar Irlandii,beznadzieja Szwecji,Bułgarii,Rumunii,Finlandii czy Węgier.No i Norwegia z Haalandem grająca ogony…Wystarczyłoby grać na poziomie z czasów Nawałki ale to jest powoli,poza naszym zasięgiem.Piłkarze są coraz starsi,nowych nie ma i na razie,dlugo nie będzie.
Zalewski,Urbański?A przecież jeszcze 2-3 lata temu,mówiło się odpowiednio,Jóżwiak czy Moder
I do tego coach który nawet nie rozumie najprostszej,fundamentalnej prawdy.Bramkarz ma BYĆ JEDEN!
Załamujące to jest…