Prima aprilis?
Niestety nie.
Wraca stare. Ojciec mi opowiadał, że jego kolega z klasy puścił wiatry w szkole, gdy był spęd z tytułu śmierci Stalina. Został zawieszony i maił się cieszyć, że nie wylany ze szkoły. Rodzicie też byli wzywani na dywanik.
Lepiej niech dziesięciu wącha, niż jednego ma rozerwać…
Czytałem rano, w tym kraju wszystkie cuda są dozwolone dla towarzystwa
A to on od prima aprilis tego bąka zbierał ![]()
![]()
, no mogło mu bok wyrwać
Ale co w tym dziwnego? Jeżeli zrobił to celowo? A na pewno tak, bo przecież mógł tego nie robić.
Witamy eksperta od puszczania wiatrów. Dziękujemy za ekspertyzę godną biegłego sądowego. ![]()