Potrzebujecie zazwyczaj tyle czasu ile planujecie aby coś zrobić

Czy tylko ja mam tak że potrzebuję więcej czasu niż planuje aby coś wykonać?

Spinam się więc trzymam się tego co zaplanowałem Kosztuje to jednak sporo nerwów

Nie potrzebuje więcej czasu o ile to tylko ode mnie zależy. Czasem jednak zdarzają się nieprzewidziane okoliczności.

Z moim adhd jest to trochę loteria. Czasami zrobie to w 5 minut, długo przed terminem albo będe zwlekać przez parę miesięcy.

Mało konkretnie pytasz.
Skąd ja mam wiedzieć,na co ten czas?
Czas na wbicie gwozdzia jest inny niż czas na zakupy w tzw. “szoping center”.I to co niespodziewane raczej da się przewidzieć.Mimo ukrytej dziury w ścianie :wink:
W tym drugim przypadku,dokładnie na odwrót.A to brak towaru,a to znajomek na trasie Twojego"przejazdu",a to nagła potrzeba by coś wypić lub wszamać…
Ale ok. Nie dzielmy włosa na czworo.
Jeśli jest to coś co lubię lub tylko godzę się,akceptuję,wtedy potrzebuję więcej czasu.Lubię się zatrzymać,pogadać,pooglądać…
Jeśli jest to jakaś wnerwiająca konieczność,wyznaczam sobie jakiś przybliżony pułap i raczej załatwiam wszystko przed czasem.
Wyjątek stanowią…urzędy takie jak pieprzony ZUS gdzie trzeba mieć czas i pokłady cierpliwości…

Z wiekiem rośnie doświadczenie. Biorę poprawki na estymacje i zazwyczaj kończę wcześniej.

PS To jest notoryczny błąd/premedytacja przy wszelkiego rodzaju projektach - często sztucznie zaniżone czasy i koszty.