Kupiłem…trzy kieliszki.Za 50 pensów…Nowiutkie,przepięknie wykonane..Od razu wpadły mi w oko choć w ogóle o czymś takim nie myślałem…
I wczoraj wieczorem,specjalnie kupiłem greckie Mavrodaphni/Kourtaki aby zaznać przyjemności ![]()
I wtedy…
Przy każdym trąceniu te kieliszki"śpiewają".Może i na jedną nutę ale to nie jest ważne!
Rozchodzi się po pokoju jakiś dzwięk który nawet skojarzył mi się z…muzyką Klausa Schulze!!! ![]()
Co to jest za"SZKŁO"? ![]()
Nie mam o tym bladego pojęcia ale to takie fajne doznanie!!!
Nie muszę chyba dodawać że grecki słodziak smakuje tak że buzia sama się śmieje ![]()
Nie tylko kwestia szkła, ale pewnie i ksztaltu.
I poziomu napełnienia.
A te kieliszki to nówka czy gdzieś z rękodzieła pamietajacego pikniki Dickensa?
To raczej kryształ, nie szkło, bo takie kieliszki pięknie grają gdy sie nimi stuknie.
Kolega @collins02 mógłby zdjeciem się pochwalic…
Na oko to pamiętają przedwojnie…Ale by aż tak trafić do lamusa za 50 groszy??? ![]()
Zgadza się.Te śpiewają nawet gdy się palcem przejedzie po brzegu…
mogby zapodac mp3 do sluchania ![]()
Takie szkło powinno być napełnione
![]()
Akurat mam napełnione za sprawą Kronenbourge’a.No i? ![]()
Przywiozłem sobie zapomniane mp-3.Leżało 11 lat…No i teraz,po zmianie baterii nie reaguje…
Nic to,jak mawiał mały rycerz.Jest za moimi plecami,jeszcze ok.600 płyt.Reszta jest w Poznaniu
Ludzie rozne rzeczy sprzedają. Wyglada na tak zwany krysztal francuski, w Polsce czasem zwany półkryształem. Zawiera jakies 25 szkla ołowiowego. Z tloczeniem diamentowym.
Produkowany od 1968 jako odrobina luksusu dla kazdego…
Marka Cristal d’Arques.
Trzeba tylko uważać na chińskie podróbki.
Oryginalny jest dość ciezki i chłodniejszy w dotyku.
Kolega w celu przepicia @Devila chyba dobry pretekst tu zapodal…ze niby o granie na kieliszkach chodzi ![]()
PRZEpicie kogoś, to jak rozumiem, wypicie czegoś wiecej, niż ten ktoś, którego chce się przepić, jest w stanie wypić.
Piękne te PRZEDrostki i służebne.
Ostatnio PRZEkonałem się, że za pomocą przedrostka można POwiekszyć wartość DOdaną, a przynajmniej próbować:
ZiraaeL, DOpożycz mi trochę kasy, bo muszę…
.qrwa, nie byłoby życia bez przedrostków ![]()
Dobra…Wyczytałaś,wiesz…Mnie tez specjalnie nie zależy by pić nader szlachetnie…Ot,byłem przez moment ciekaw…
Nie tyle wyczytałam, bo faktycznie z tym konkretnym egzemplarze to poszukałam w necie. Ale ja mam lekkiego świra na punkcie skorup, a sprzed czasów zachowało sie troszkę kryształów, mam też przedwojenny komplet salaterek właśnie z podobnego szkla.
Tyle, że kiedyś to byl faktycznie luksus. Taki dla niższej klasy średniej. Dopiero pod koniec lat 60 Francuzi wpadli na pomysl upowszechnienia tego mieszczanskiego wzornictwo na większą skalę.
W tym samym czasie pojawił sie arcopal, arrcoroc i tym podobne serwisy czy zestawy kieliszków. Wiele tych wytwórni mialo bardzo ciekawe linie wzornicze. Ponoc arcopal ostatnio ma problemy, bo dopracowano technologię kamionki podobnej do porcelany, odporne na zmywarki i mikrofalówki i moda sie zmieniła.
Byly odpowiedzią na porcelanę, ktora zmywarek zdecydowanie nie lubi.
Ze szkłem to bywa problem, rzadko trafia się oznaczone jakims symbolem, w przeciwieństwie do porcelany, gdzie wytwórnia swój znak, zwykła na spodzie zostawia. A często.i datę.
