Przed wielu laty Jerzy Urban opisał

Nie wszystko. Tylko niektóre, bo termin gonił. Większość z życia brał.

Niektore srawy sądowe sa naprawde kuriozalne. Troche te wyobraznie wzmacniał.

Nad tą kwestią można obficie debatować w temacie władców i ich potomków obejmujących “prawowite” rządy w majestacie królewskich rodów…