Przy niedzieli...

… druga Ave Maria. Tym razem dla atki i szczerego :slight_smile:

Bach-Gounod, Ave Maria

Dyce, Madonna z Dzieciątkiem

Przepiekne, ale sierpień, Bog wzial wolne, moze jakas operetka i czardasz na jutro :heart_eyes:

Oooo, operetka, swietny pomysl! :slight_smile: Ta nasza dwojka mnie po prostu natchnela…

Piękne.

Jutro bedzie “lzej” :slight_smile:

Piekne aria,
Zreszta Pavarotti,jest sztuka sam w sobie.
Wlasnie przez niego i jemu podobnych,zona uslyszala od sasiadki,ze maz jakiejs dziwnej muzyki slucha))

W podziekowniu,jeden z moich ,u tworow’’

@okonek Czardasz dla Ciebie.

A propos muzyki: wlasnie uslyszalam w naszym radiu godzinnej audycji o niejakiej Ornella Fiorini. Znasz ja?

Dzieki
Jutro podobno lzejsza muza
A potem spisze ci moje propozycje
Obraz bardzo ciekawy

Niestety nie znam,nie wiem ,kto to.

Niestety,nie znam.

A to sie zdziwila…:slight_smile:

O, dziekuje, Czardasza tez posluchalam! :slight_smile:

To na zamowienie rybci! A propozycje koniecznie spisz :slight_smile:

A sasiadka slucha tylko canzone Napolitana))
Czyli taki Neapolitanskie ballady romantyczne))

Na dodatek na instrumencie,dzisiaj malo popularnym,jakim jest akordeon)))

Mysle, ze sa ladne…?

Jak to bywa z muzyka,jedne mozna sluchac godzinami,przy innych koty zdychaja))
To cos jak bys sluchala Neapolitanskiego Wielanka))