Co robisz regularnie, choć wiesz, że to jest żałosne, ale i tak nie potrafisz przestać?
(post usunięty przez autora)
Łapię się za portfel przechodząc pod podwójnym słupem lub jakąś konstrukcją bramową i wierzę, że prześladują mnie trzynastki … liczby znaczy się … ![]()
Lepsze liczby, niż małe dziewczynki ![]()
Bezsprzecznie. ![]()
Piję kawę. Scroluję. Chodzę zbyt późno spać. Kłócę się z bliskimi o rzeczy, które nie mają żadnego znaczenia…
Kawa sama w sobie jest zdrowa.
Piję
Czasami 13 wybieramy sobie sami, nieświadomie.
Twój nick składa się z 13 znaków (Wliczając spację)
Picie nie jest żałosne.
Tak właśnie jest w moim przypadku. Mam takie cholerne wyczucie, że w większości przypadków, gdy sprawdzam godzinę, jest 13 po. Ile już razy była akurat 13:13, nie byłbym w stanie zliczyć. Tak samo wyłapuję trzynastki w przebiegu auta, chociaż z reguły nie patrzę na te wskazania, to podświadomie gdzieś kątem oka mój mózg wyłapuje taki fakt i akurat w tym momencie muszę tam spojrzeć. Na szczęście wyzbyłem się przekonania o przynoszeniu pecha przez tą liczbę i jest mi to obojętne, niemniej łapię się na tym, że mój umysł z taką łatwością rejestruje jej występowanie. Aczkolwiek mam też dowody, że ta liczba mnie faktycznie prześladuje. A konkretnie dowód osobisty. Jak wymieniałem poprzedni, pomyślałem, że pozbędę się dokumentu z 13 na początku numeru seryjnego. Tak też się stało. Teraz 13 jest na końcu … ![]()
Faktycznie … wychodzi na to, że byłoby to na skrzydle. ![]()
Fakt. Jest obowiązkowe
Piję dużo kawy. Stanowczo za dużo…
Wspominam 2-3 okresy w mojej młodości,daję się wkręcać w głupie dyskusje z ludzmi których nie lubię.Regularnie nie dosypiam bo szkoda mi dnia
Sprawdzam, czy na pewno wyłączyłem światło, czy na pewno zamknąłem drzwi itp., mimo że wiem, że tak.
