Jak co roku o tej samej porze![]()
A jednak trochę inaczej.Wszystko zmieniło się za sprawą Igi.
Zagrała KILKA świetnych spotkań w Rzymie.KILKA a nie jedno czy pół!
I można a nawet trzeba,wykluczyć przypadek.Coś drgnęło i może jeszcze ziemia się nie zatrzęsła ale można mieć w pelni uzasadnione nadzieje na kolejny,może nawet lepszy występ naszej zawodniczki.
Poza tym,jak pokazał kapitalny finał w Rzymie,porażka z Eliną to w żadnym wypadku ani wstyd,ani słabość.
Tam nie było mocnych na Ukrainkę.
Pytanie,czy w Paryżewie będzie podobnie?
Czy Svitolina to jakiś ponadnaturalny jednorazowy “cud”?Widywaliśmy tego całe mnóstwo…
Tu jednak jest niesamowita jakość.Ukrainkę na chwilę obecna pokonać może chyba tylko zmęczenie.To nie “jakaś” Madison,inna chimeryczna Czeszka czy Rosjanka.Widzę w tym wielką różnicę.
Oczywiście to nie musi niczego oznaczać.Jak to w sporcie.Maria Sakkari już odpadła![]()
![]()
Po prostu na Switolinę trzeba się całkowicie zmobilizować i nie pozwalać sobie na grę bez planu. Myślę, że Iga ma tą moc i umiejętność, żeby ją pokonać. No ale nie ma co gdybać, gdyż nawet nie wiemy, na którym etapie mogą się spotkać, może dopiero w finale…
Zaczyna się RG, ale w tym tygodniu to tylko kwalifikacje do turnieju się odbywają. Jeszcze są ATP 500 w Hambourgu, gdzie Majchrzak się rozgrzewa z Argentyńczykiem. Strasbourg WTA 500 gdzie Fręch gra z Gibson i inne.
No chyba nie wcześniej niż w półfinale.
To zależy od rozstawienia, jeszcze nie rzucili tabeli jak, która ze sobą będzie grała. Przynajmniej jeszcze nie znalazłem, chociaż spojrzę na oficjalną stronę.
Pierwsza z trzecią w rankingu raczej wcześniej na siebie nie wpadną…Obie grają bez większych przerw…
Nie ma jeszcze rozstawienia. Jest rozstawienie wszystkich w kwalifikacjach. Myslę, że rozstawienia pojawią się na dniach. To też zależy od tego, czy ktoś nie zgłosił swojej nieobecności lub tego nie zrobi w ostatnim momencie.