Jako że lato dobiega końca, to wieczory powoli zamieniają się na te z kubkiem herbaty, a nie z zimnymi napojami. Od paru lat zagłębiam się w świat herbaty nieco bardziej niż zalewanie Liptonów wrzątkiem, zamawiam sobie herbaty liściaste różnych gatunków i dbam o poprawne parzenie (ilość, czas, temperatura). W pracy ludzie się dziwią, że parzę herbatę z minutnikiem w dłoni, ale różnicę robi to gigantyczną.
Udało mi się znaleźć ulubiony gatunek: żółta. Nie posiada kofeiny (więc można pić spokojnie wieczorami), ma bardzo intensywny smak, w moim odczuciu ziemisty/orzechowy.
Tak. El Grey. Potem takie napary na bazie suszonych owoców. Wiem że to średnio zdrowe ale lubię też aromatyzowane herbaty: tofi, wanilia, inne owoce i zapachy. Czasem pijam napary ziołowe, rumianek, jakieś gotowe mieszanki…
Żadną nie pogardzę, że tak powiem. Z liściastych mam słabość do jaśminowej. Poza dziwacznymi smakami jak “szarlotka” czy coś to nie mam jakiegoś zamiłowania osobiście do owocowych, wolę je jeść surowe albo wypić cokolwiek innego jeśli akurat mam ochotę na słodkokwaśne
Tak.Zdecydowanie tak!!!
Od kilkunastu już lat,najważniejszy jest dla mnie Twinnings oraz pewna kompozycja którą sobie w Poznaniu czasem kupuję,jeśli pamiętam…W skład wchodzi tam trawa cytrynowa,żurawina,nagietka,gruszka i gożdzik…Herbata oczywiście czarna.
Zielonych nie trawię a owocowe w saszetkach to już tylko w pracy Tam liczy się jedynie to by w okresie jesienno zimowym było to gorące.
Dodasz miodu jak trzeba i git!
Boś dobrej herbaty nie pił…
Czemuś nic nie gadał? Przywiozłem fajną z Londynu, bym Ci ostatnio dobrą herbatę zrobił, niekoniecznie muminkową…
Chociaż w dzisiejszych czasach po dobry czaj nie trzeba aż tak daleko gnać… Przyślą do chaty.
Herbaciarą nie jestem tylko kawoszką ale… lubię każdą w sumie markę, ostatnio robię sobie herbatę zimową: Auchanowska o smaku owoców leśnych + 1 gwiazdka anyżu + 1 lub 2 goździki + 2 plaster pomarańczy + 2/4 mandarynki + cynamon + kardamon + 2 śliwki suszone + trochę miodu i gotowe, taką mogę pić cały dzień taka dobra, polecajka ode mnie