Są tu jacyś herbaciarze? Macie swoje ulubione herbaty?

Jako że lato dobiega końca, to wieczory powoli zamieniają się na te z kubkiem herbaty, a nie z zimnymi napojami. Od paru lat zagłębiam się w świat herbaty nieco bardziej niż zalewanie Liptonów wrzątkiem, zamawiam sobie herbaty liściaste różnych gatunków i dbam o poprawne parzenie (ilość, czas, temperatura). W pracy ludzie się dziwią, że parzę herbatę z minutnikiem w dłoni, ale różnicę robi to gigantyczną.

Udało mi się znaleźć ulubiony gatunek: żółta. Nie posiada kofeiny (więc można pić spokojnie wieczorami), ma bardzo intensywny smak, w moim odczuciu ziemisty/orzechowy.

A wy macie swoje ulubione?

Ja lubię herbatę Lipton

Herbata to esencja mojego życia. Piję każdą, ale moją ulubioną jest zielona z nutą owoców albo innych ziół np. mięty.

Tak. El Grey. Potem takie napary na bazie suszonych owoców. Wiem że to średnio zdrowe ale lubię też aromatyzowane herbaty: tofi, wanilia, inne owoce i zapachy. Czasem pijam napary ziołowe, rumianek, jakieś gotowe mieszanki…

Ja od jakiegoś czasu przerzuciłem się na herbaty owocowe.

Pijam herbaty, aczkolwiek jestem w stanie kilka dni obyć sie bez tego trunku. Moją ulubioną jest ta poniżej kupiona w Finlandii.


Tę herbatę mogę pić kilka razy dziennie.

Jeśli już piję herbatę, to czarną nie aromatyzowaną lub Earl Grey.

Kolego, ja wiem, że Ty z herbat najbardziej lubisz piwo. :face_with_tongue:

Rano - zawsze zielona bo pobudza.
później - biała.
na wieczór rumianek bo wycisza.

Z zielonych herbat to ja Curie Skłodowską sobie najbardziej cenię…

Bardzo rzadko pijam herbatę, a jeśli już, to tylko zwykły Lipton z torebki.

Nie mam czasu na herbaty, bo jestem zajęty piciem kawy :hot_beverage:, a przede wszystkim wody :potable_water:

Liptona nie bedę kupował, bo prowadził okrutne badania na zwierzętach. Na szczęscie pod naciskiem odpowiednich instytucji tego zaprzestał.

Ja lubię herbatę Ahmad earl grey

Moją ulubioną marką herbaty jest: Par zonaztor ebki …:wink:

Żadną nie pogardzę, że tak powiem. Z liściastych mam słabość do jaśminowej. Poza dziwacznymi smakami jak “szarlotka” czy coś to nie mam jakiegoś zamiłowania osobiście do owocowych, wolę je jeść surowe albo wypić cokolwiek innego jeśli akurat mam ochotę na słodkokwaśne

Tak.Zdecydowanie tak!!!
Od kilkunastu już lat,najważniejszy jest dla mnie Twinnings oraz pewna kompozycja którą sobie w Poznaniu czasem kupuję,jeśli pamiętam…W skład wchodzi tam trawa cytrynowa,żurawina,nagietka,gruszka i gożdzik…Herbata oczywiście czarna.
Zielonych nie trawię a owocowe w saszetkach to już tylko w pracy :innocent:Tam liczy się jedynie to by w okresie jesienno zimowym było to gorące.
Dodasz miodu jak trzeba i git!

Miałem dwie żony herbaciary a ja herbatowy profan jestem.

Boś dobrej herbaty nie pił…
Czemuś nic nie gadał? Przywiozłem fajną z Londynu, bym Ci ostatnio dobrą herbatę zrobił, niekoniecznie muminkową…
Chociaż w dzisiejszych czasach po dobry czaj nie trzeba aż tak daleko gnać… Przyślą do chaty.

Lubię herbatkę z prądem

Herbaciarą nie jestem tylko kawoszką ale… lubię każdą w sumie markę, ostatnio robię sobie herbatę zimową: Auchanowska o smaku owoców leśnych + 1 gwiazdka anyżu + 1 lub 2 goździki + 2 plaster pomarańczy + 2/4 mandarynki + cynamon + kardamon + 2 śliwki suszone + trochę miodu i gotowe, taką mogę pić cały dzień :drooling_face: taka dobra, polecajka ode mnie