Serwis sportowy 16. Titisee, Katar i inne

Chyba z tego wszystkiego napije sie soku pomarańczowego. Zamiast rozowego wina.

Cień nadziei dla Holandii. 1:2…
A Messi jakąś kontuzję załapał.

Argentynczycy muruja bramke.

Co ten sędzia…Czerwieni zapomniał z przerwy czy co ? Do jasnej cholery…

Ten czas cos dziwnie w Katarze plynie.
+10 minut?

+10, nadzieja jeszcze nie umarła… :joy:

O kurka wodna!

hahahaha!!! 2:2 i dogryweczka…

Czułem to…, czuułeem… W zółtych 6:5 dla argencików. :grinning: Pachnie czerwienią.

Niezły horror

I ARG mogła grać w 10 jakby wywalił tego co kopnął w ławkę, kurde faja.

A niech kopie, moze go noga rozboli?

Teraz nie mogą już czuć bólu, adrenalina będzie jak Mount Everest.

Ale uparte te holendrzaki, co nie…?

No i żółć dla olenderczyka. 6:6. :rofl:

Można powiedzieć, że ta gra nabrała mocnych rumieńców. Coś wydaje się mnie, że dojdzie do karnych, jednak.

Argentyna ma 8 żółtych kartek. Jeszcze trzech do pobrania…

Karniaczki.

No i loteria…

Ale Argentyna pocisnęła, nie zdążyłem liczyć kornerów… :man_shrugging:

No to szykowac kropelki nasercowe.

Piwo uspokaja i łagodzi.

Ojojoj…! Niedobrze.

Przeciez ja nie o walerianie…

Oj niedobrze.