Skoki narciarskie-koniec sezonu

Jak opisać to co wydarzyło się na Holmenkollen w Oslo?
Przede wszystkim jedno.
Zwycięża 35-letni Szwajcar,Gregor Deschwanden,zadając kłam całym sezonem w swoim wykonaniu,bzdurzeniu o wieku,upływie lat itp.
Skoki to po prostu styczna indywidualności,ambicji,odpowiedniego szkolenia,chęci ale także możliwości zaplecza.
W eliminacjach przepada Stoch ale i Lindvik…Do drugiej serii nie wchodzi nie tylko fatalny tym razem Rajmund ale i …dominator Prevc [42 po fatalnym skoku…].
Finowie na 4 i 5 miejscu!!! Po raz pierwszy od czasu Ahonena,Risto Jussilainena czy Matti Hautamekiego.Ten sezon to w ogóle odrodzenie Finów i Szwajcarów,pierwszy chyba w historii,pokaz mocy Amerykanów.A jeśli dodamy do tego światnych 2 Kazachów i Francuza to mamy nie lada misz masz.I bool głowy :innocent:
Tomasiak okrzyknięty bohaterem narodowym,drugi tydzień w 3 dziesiątce…Kot oddaje tylko jeden skok przyzwoity co i tak jest osiągnięciem w porównaniu z resztą…
I już pierwsze dywagacje…
Czy Kacper to drugi Fortuna?Aby tak było musiałby przynajmniej przez jakiś czas,pojawiać sie blisko albo “W” Top-10.Na chwilę obecną bardziej mi to śmierdzi casusem Zniszczoła który w ciągu roku ze światowej czołówki stoczył się do tyłów 3 ligi…Jako że trudno o blizniacze powtórki,mam nadzieję że się mylę…Niemniej…Gdzie jest dzisiaj Stękała czy Habdas? :thinking:
I ilu jeszcze “fachowców” ogłosi triumf polskiego szkoleniowca,dla którego sensacyjne medale wywalczył junior który mu nie podlega? :face_with_raised_eyebrow:
Co jeszcze usłyszymy na temat"przebudzenia" Wąska?

Czy igrzyska były swoistym cudem?
I tak,i nie.Kadry narodowe w trakcie igrzysk,okrojone są do 4 zawodników.Tracą na tym wszystkie najlepsze ekipy.My zdecydowanie zyskaliśmy,nie musząc wysyłać skoczków bez formy.
A cudem były tylko dlatego iż Polacy,czy raczej Kacper,osiągnęli sezonowe apogeum w trakcie najważniejszej imprezy czterolecia!!!
To się w polskim sporcie prawie nie zdarza.A do igrzysk zwykłem mawiać że to się nie zdarza nigdy.Bo to już raczej historia.
I na zakończenie to co mnie zasmuca najbardziej…Finowie,Szwajcarzy którzy od dekad oglądali nasze plecy,Kazachowie oraz dwaj niemieccy weterani,zaczęli bez wyrazu by kończyć sezon z pojedyńczymi błyskami geniuszu.Polacy zaczęli katastrofalnie,na igrzyskach był cud-niecud,by teraz stoczyć się pod poziom najgorszych popisów Mateji czy Tonio Tajnera oraz jego kolegi nielota,Pochwały…
W tym sezonie jeszcze utrzymaliśmy się w paśmie 6-9.
Ale moim zdaniem,jeśli dalej odpowiedzialni za skoki w tym kraju,będą jedynie podpinać swoje uwodzicielskie uśmiechy pod sukces nieopierzonego dzieciaka którego przyszłość jest delikatnie mówiąc wielką niewiadomą,to za rok pozostanie nam walka z Włochami i Francuzami.I kto wie czy w miedzyczasie nie miną nas Kazachowie.Bo niestety wszędzie ale to na serio,WSZĘDZIE,widać mniejszy czy większy ferment.U nas widać marnotrastwo dosłownie wszystkiego.Które może trwać w najlepsze,skutecznie osłonięte pojedyńczym objawieniem talentu.Talentu jeśli sięgnąć pamięcia,wcale nie większego niż swego czasu Murańka,Skupień czy genialny Rutkowski

Ten sezon dogorywa.
Pierwszy raz widziałem coś takiego że jeden z faworytów czyli Niemiec Rajmund,odmówił skakania twierdząc że nie będzie się narażał w farsie… :innocent:!!!
Drugą serię i tak odwołano i punkty zdobył…Tomofumi Naito!!! Zupełnie jak kiedyś nasz Krzysztof Biegun którego wiatr wyniósł na podium i to od razu za 100 ptk.
Polacy w 3 dziesiątce,o czym już pisałem wczoraj i dzisiaj dodawać nic nie trzeba.

A w trakcie najbliższego weekendu,po raz pierwszy w historii,Anna Twardosz wystartuje na skoczni mamuciej w Vikersund!
Imponuje mi ta dziewczyna.
Jest SAMA.Bez konkurencji i,powiedzmy sobie szczerze,do tego w rękach wuefistów,dla których skoki kobiet są ostatnią szansą utrzymania się w narciarskim peletonie…
I radzi sobie wybornie! Najprawdopodobniej zakończy sezon w top-20

Rajmund powiedział wprost: “Nie będę robił tego goowna!”, czym doskonale podsumował niedzielny konkurs na Holmenkollen. Ten konkurs był zaprzeczeniem wszystkiego, co w skokach działo się już od dłuższego czasu. Ileż to już razy w ciągu ostatnich lat pod szyldem bezpieczeństwa zawodników mieliśmy sytuacji, gdzie jury skracało belkę pod byle pretekstem, jakże często zbyt pochopnie, gasząc zawczasu wszelkie emocje związane z konkursem. Wczoraj było to ewidentne narażanie zawodników na niebezpieczeństwo …

Tak.Zdecydowanie.
Jury nie ma sposobu i porusza się jak ślepy w labiryncie.
Słucham na TNT sport Jerneja Damiana i Anglika który przy Słoweńcu się wykształcił i cały czas,mam podobne odczucia.
Na czele z manipulowaniem belką.
A takie konkursy nad którymi się nie panuje [jesteśmy tylko ludzmi-zdarza się!] powinno się odwoływać a nie popychać w myśl chorego,“The show must go on”!

Po ostatnim weekendzie,odnoszę wrażenie że to chyba najgorszy wizerunkowo,sezon w skokach narciarskich.Poza Domenem czy Renem Nikaido,poza walczącym jak diabli przez cały sezon Geigerem czy objawieniem Naito na mamutach…Poza erupcją naszego Tomasiaka [choć obawiam się,jednorazową…]…
Było coś dekadenckiego w tym sezonie.
Jakby nic nikogo nie bawiło…Coraz częstsze dyskwalifikacje,coraz częstsze ingerencje czy manipulacje belką a w konsekwencji,punktami…
Wszystko to tak zniechęca jak nigdy dotąd…
I tylko cieszyć się że są u nas tacy jak Klemens Joniak.Oby nikt mu tej ochoty do walki nie odebrał!

Ten sezon nie jest jeszcze taki zły. Na początku sporo się działo, liderzy zmieniali się co konkurs do momentu, aż nie wyskoczył Domen i pozamiatał. Jednak kierownictwo zawodów robi wszystko, aby jak najbardziej zniechęcić kibiców do tej dyscypliny przez ciągłe manipulacje belką. A ostatnie konkursy w Vikersund to już jakieś kuriozum. Domen co prawda wygrywał treningi i serie próbne, ale nawet średnio zorientowany dostrzeże, że nie jest to już taka top forma, żeby odlatywał na 120% względem reszty, a finalnie jechał 5 czy 6 stopni niżej niż reszta. Uważam, że belkę należy tak ustawić, żeby czołowa 10, a przynajmniej zawodnicy, którzy w teorii mają w zasięgu podium, startowali w jak najrówniejszych warunkach. Każda zmiana w długość najazdu to ingerencja w wyniki.

Rzadko kiedy zgadzam się z tłumem,pyszczącym pod szyldem"opinie" ale tym razem…No nie może tak być że ktoś skacze 218 m i przegrywa z innym który ląduje rozpaczliwie na 195!!!
Punkty czy styl to powinien być DODATEK a nie element decydujący czy,jak w tym przypadku,wręcz karzący :angry:
To o czym wspominasz…Przecież nie ma ŻADNEJ gwarancji że Domen z normalnej belki czegoś nie spieprzy! Dlaczego więc,z banku dodaje sie zawodnikowi punkty?
Póki co obłuda nie sięga jeszcze tak daleko by nie chrzanić o bezpieczeństwie…Ale…“Blisko…Coraz bliżej…” :roll_eyes:
At last but absolutely NOT least,nie chciałem by wraz z odejściem dwóch koleżanek,owo kibicowanie całkowicie nie przepadło.Odrobina prowokacji którą staram sie dozować… :wink:
Wiem…Walka z wiatrakami itp.Nawet lekkoatletyczny złoty medal na nikim nie robi wrażenia.O innych medalach nie wspominając…No taka gmina!
I to nie jest przypadek że jest nas tutaj w porywach 7-8 osób! W tym 2-3 które nie mają NIC do powiedzenia,prócz powielania codziennego bełkotu,czym odstraszają bardzo skutecznie.
To jest KONIEC SEZONU,w znacznie szerszym tych słów znaczeniu!