Słabo dziś z pytaniami

No!

Jakie no?
No przeciez no to si
Od akcentu uszy bola, ale i tak wiadomo o co chodzi

Jestem niezadowolony

Nie Ty jeden…

Dołączam się.

A ja się cieszę byle czym…
Byle co mnie cieszy… :guitar: :saxophone: :musical_note: :notes:

A ja, natomiast, czeszę się byle czem… :rofl:

Ja też, ale on nie musi wiedzieć…więc się połączyłam w bulu z @devil

Nadchodzi…,
niedługo Ziemia drugi Księżyc urodzi…
zginą starzy i młodzi,
nie będzie Noego łodzi…

A gdy zabraknie piwa,
nie ostanie się istota żywa…

No i na nic całe to mycie okien. :upside_down_face:

Ja nie myję.

Mój mąż i mój brat też nie myją :thinking: Widocznie im wątpliwa czystość okien nie przeszkadza w niczym :joy:

Latem się umyje,żeby się nie przeziębić …albo kiedyś tam…okno nie zając nie ucieknie :wink:

Masz rację jak najbardziej. W sumie pośpiech jest wskazany głównie przy łapaniu pcheł, a “co się odwlecze, to nie uciecze”.

A poza tym i tak się zabrudzą to lepiej oszczędzać siły…i wodę oraz środki czyszczące. Bo kryzys.

Jeszcze można liczyć na to, że może się same umyją.

wężem :thinking:

Wężem?

z prysznica np. Wy lepiej śpijcie, ja Wam mówię :roll_eyes: :sleeping: :kissing: