Słowo na niedzielę

Piasku na Pustyni Błędowskiej też niedługo zabraknie.

Kto powie wyborcom że buraki są w rządzie, buraki czekają na zbiory. Kołodziejczyk takich nie sadził. Dziko rosną bez oprysków i nawozów

Węgiel śpiewa

Ktoś nadmuchał bańkę.
Swoje dodał też Putin.

Masła nie ma i podobno soli też.Trzeba poprosić łukaszenkę o azyl bo tam pewnie mają…

Łukaszenka to nawet ponoć kaszę ma. Idziemy na granicę?

image

Kasza jest dobra :yum::hugs:, kasza mojej mamy z gulaszem i sosem była super. Mi się ona przypala co jakiś czas dlatego rzadko ja robię, ale trzeba ją zjeść. Mamo jestem głodny

O nie, zadnej trucizny…
To ja juz się podejmuje kopytka zrobic.
Kasza to dobra dla kur…

A co? Ty też chcesz na garnuszek do Łukaszenki?

Kopytka miałem wczoraj, rano 4 naleśniki, chce kaszy, kaszy

Jak ta szynka świeci w nocy to można zaimportować. Na podwyżki prądu jak znalazł

Za stary knur na szynkę.
Ja podobnie jak kolega @birbant kaszy ze szczególnym uwzglednieniem kaszki manny i innych wynalazkow typu bulgur, amarantus i platki owsiane nie cierpię
A ryz toleruje jako lekarstwo w przypadku sensacji żołądkowych (gotowany z tartą marchewką i jabłkiem).
Więc Łukaszenka mnie tak latwo nie zaneci :stuck_out_tongue_winking_eye:.
Natomiast białoruską klasyke czyli zraziki, syrniki, kolduny czy babke ziemniaczaną? Biorę w ciemno.

A gryczana? Ja uwielbiam!

Czasem…