Spyro Gyra

A gdy już miałem dość znanych dobrych zespołów muzycznych,przez to że wokaliści niszczyli cały utwór zacząłem szukać instrumentalnych grajków.Tych obserwuję :wink:
“…amerykański zespół jazzrockowy…”

“Zespół powstał w Buffalow połowie lat siedemdziesiątych XX wieku.
Ich muzyka miała wpływ na smooth jazz, łącząc jazz z elementami R&B,funk i pop. Mimo krytyki, że zespół przedkłada melodię nad improwizację, są cenieni jako perfekcyjni instrumentaliści i doceniani na koncertach…”

3 polubienia

Wow!!!
Tu mnie zaskoczyłeś…
Nie traktuję tego jako jazz choć kiedyś…Taki rodzaj relaksu dla zaawansowanych :smile:Coś jak ścieżka dzwiekowa do Gliniarza i prokuratora… :wink:
Byłem na ich koncercie w Poznaniu.Fatalna sala,fatalne naglośnienie ale najgorszy był brak klimy!
Jednak to i owo,wyłowiłem dla siebie i partnerki.Wtedy nie narzekaliśmy :wink:
Caly koncert wziąl na siebie saksofonista.Podobnie jak wyżej.Chyba ok. 1995 roku.

Sprawdziłem.
Mam ich album z 1979 roku,“Morning Dance”

1 polubienie

Tak też myślałem.Nie dzielę muzyki jak może zauważyłeś na tą nie do słuchania(prostacką) i ambitną.Słucham prawie każdego stylu.Uważam,że w różnych chwilach na tym padole człowiek potrzebuje innego bodźca,inna muzyka jest mu potrzebna.Są chwile gdy przy słuchaniu kogoś wybitnego w myślach mówię “Człowieku nie przesadzaj bo żeś się zagalopował z tą pseudoidealnością i na siłę za wysoko mierzysz” i słucham np. czegoś lekkiego.Spyro Gyra już dawno “wyłowiłem” ale dopiero ostatnio mam potrzebę zagłębienia się w ich dźwięki.Teraz odczuwam potrzebę posłuchania muzyki kolebki ludzkości - równych rytmicznych bębnów w wykonaniu rdzennych mieszkańców Afryki,więc coś zapewnę znajdę - bo to jest naturalny rytm serca,rytm życia.
Ale się rozpisałem…ale to dobrze bo długich tekstów nie lubi nikt czytać,więc mam nadzieję że tylko zerkną i przeniosą się na inne tematy… :wink:
Ale cieszę się,że podoba Ci się Spyro…

2 polubienia

Przede wszystkim!!!
Ja nie znoszę krótkich tekstów.Nie po to mamy platforme do porozumiewania się aby zadowalać się monosylabami…
Powodzenia w tych poszukiwaniach afrykańskich!
Jako ciekawostkę powiem Ci że Brian Jones z Rolling Stones,przesiadywał tygodniami w Maroko,sluchając tamtejszych"górali" a efekty tego,pojawiły sie tuż przed jego śmiercią,na albumie Stonesów,“Their Satanic Majestic Request”,z 1967 roku.
Tak,Afryka to niekończąca sie opowieść rytmu.Z pewnością coś znajdziesz!

2 polubienia

Tu,wspomniana wcześniej,płyta.

2 polubienia

Co do Stonsów,to gdzieś mam ich płytę,jedną z pierwszych prawdopodobnie…ale tytułu nie podam bo musiałbym z godzinę jej szukać.Pamiętam tylko,że brzmienie mnie zaskoczyło-sporo bluesa starego a rocka minimum…Moż kedyś ją znajdę,to napiszę co to za jedna!

2 polubienia

Poszukaj bo taki opis pasuje do kilku z lat 60-tych.Oraz do przedostatniej,“Blue And Lonesome”

Szukałem ale nie wiem czy znalazłem(chyba nie…) bo nie jestem raczej ich fanem.
Mam tylko album z 1967 “Betwen the buttons”
“Satifaction”<- ale to jakaś podróbka ponieważ o ile wiem był w Stanach w 65 roku ten kawałek na singlu tylko…
i “On Air” z 2017 z utworami z63-65…
Jeszcze poszukam :wink:

2 polubienia

Bardzo lubię "Between The Buttons"z moją chyba w ogóle ulubioną "kołysanką"Stonesów"Back Street Girl…
Co ciekawe,amerykańskie wydanie tej plyty,nie zawiera tego utworu…

2 polubienia

Pamiętasz,jak sądzę? :wink:

2 polubienia

Na starość nic się nie poradzi czyli pamiętam jak by to było wczoraj.

1 polubienie

I jeszcze jeden nieśmiertelnik który zmieściłby się w estetyce Spyro Gyry.Oczywiście saksofon Gato Barbieriego jest niepowtarzalny…
Europa,Carlosa Santany…

Widzę że obraz sie zbuntował…To jednak tylko zdjęcie,okładka płyty… :slightly_smiling_face:

1 polubienie

Skoro już zasugerowałeś ten w sumie,smooth jazzowy temat,to jeszcze taki klimat…

Kiedy owa"zapałczana" płyta gitarzysty Earla Klugha,zdobywała popularność,nikt nie używał jeszcze terminu,“smooth jazż”
Była to po prostu,muzyką instrumentalna.Lub,mniej oficjalnie,jazz dla tych co nie lubią jazzu :wink: