Stań przed lustrem...Z Cole Porterem

Zmyłem z twarzy resztki tych kremów których nawet nazwać nie potrafię…
Za drzwiami nawet Cole Portera nie da się “usłyszeć”,bo taki hałas…
Kurz i brylantyna…
Scotch czy bourbon?
Jak myślisz?
Mój bilecik do Helen Merrill pewnie porwał wiatr…
Kiedyś,pewna Katarzyna [bo kiedyś chyba mało było innych imion…] namawiała mnie,niemal skutecznie,by uczynić imprezę w stylu “wielkiego Gatsby”.
Zwyciężyło jednak owo"miss Otis regrets"…Chyba zabrakło mi odwagi…Dziwne ale tak wyszło…
Tusz i inne pachnidła…Love for sale…
Bing Crosby czy Gene Kelly?
Zdecydowanie ten drugi…
Taxi!!!
O północy w Paryżu,byle szybko!!!