Szczypta humorku?

Ja bym mógł zacząć piec chleb. Dokupić potrzebowałbym tylko kilka foremek i może jakąś większą miskę, ale na upartego mogę zacząć działać z tym co już mam… :wink:

No, to luż coś jest, nie umrzesz z głodu! :rofl:

Przy moich finansach, gdybym założył biznes to musiałbym do niego stale dokładać. No chyba, że w sobotę i niedzielę biznes byłby nieczynny – wtedy bym nie dokładał i z tego bym żył :slight_smile:

Okienko w piwnicy