Szczypta smutku...

Donizetti, Napój miłosny (Una furtiva lagrima)

Malczewski, Autoportret

Przeraża mnie z wyglądu Jacek.
Jego dzieła też.
Zdecydowanie nie mój klimat.

Malczewski moglby bez większej charakteryzacji don Quijote zagrac😆
Dac mu zbroje i Rosynanta tylko…

A mnie tu przeraza…siekiera! :slight_smile:

A wiesz, racja…

Pavarotti nie żyje?

Od 12 lat…

Tak jak napisal collins…

Czy ta pani czeka na powrot meza z imprezy?))))

Teściowa…:laughing:

E tam,moja tesciowa,by flaszke gorzaly chlodzila,na przyjscie)))

Ale taki bliski zycia tj zyciowy

Popisowa aria Pavarottiego towarzyszyla mu prawie przez wszystkie lata
Mozna przy tym przesledzic rozwoj jego glosu