Lepszy McDonald niż dekle do kanałów ![]()
I wtedy nikt się nie burzy.
Te pokrywy to już klasyka, a to było zdaje się za rządów Jedraszewskiego jako arcydzefa diecezji łódzkiej.
No dawno temu to było, ale później co jakiś czas się powtarzały występy święcenia różnych dziwnych miejsc.
Dekle były chyba najzabawniejsze.
Dekle… nikt sie nie burzy…
A burza ma gdzieś czy dekle świecone i się woda wylewa po każdym deszczu ![]()
…na chwałę Pana, który stworzył żywioły.
Zależy dla kogo… “Sprzatanie” po Jedraszewskim trochę potrwa.