To sanatorium?
Nienawidzę disco-polo. Bawię sie przy ambitniejszej muzyce.
Tak nie lubimy się bawić, ale przy innej muzyce, to czemu by nie.
bawić tak ale nie tak
A w swoim wieku to panowie tancerek nie mieli, tylko takie 45-letnie podfruwaje w tym dancingu w DPSie? ![]()
A jeżeli akurat nie mieli, to znaczy, że zamiast tańczyć, mają się skupić na czekaniu na koniec życia?
Nienawiść zatruwa umysł.
Nie cierpię!
Teraz lepiej? ![]()
Dostrzegam odrobinę poprawy … ale jeszcze to przepracujemy do momentu, aż stwierdzisz, że co prawda nie jest to zbieżne z Twymi gustami, ale cieszysz się szczęściem ludzi, którzy czerpią radość z życia nawet przy tak niewysublimowanych formach muzycznych. ![]()
Otóż drogi kolego,ja tak łaskawie nie ustąpię.
NIENAWIDZĘ disco polo.Jest to w ogóle dla mnie termin dosyć “uniwersalny”,opisujący wszelki upadek kultury lub jej"buszowanie" po nizinach.
Dotyczy schlebiania najniższym instynktom.Nihilizmu myślowego i postawy wyartykułowanej kiedyś na nieco innym forum:
“Jak słyszę słowo"kultura” to mnie szlag jasny trafia!"
Od tamtej chwili czyli od mniej więcej lat 16-17,reaguję z pełną bezwzględnością na wszelkie przejawy"socrealizmu" w kulturze a w szczególności na wszelkie manifestacje tego co ukazywały nam wizerunki klasy robotniczej rodem z polskich banknotów oraz stalinowskich wydań PKF.
Nie łudzmy się że to o czym tu mowa to coś innego.To tylko inny kostium.To co kiedyś nosiło zabłocone kalosze,dzisiaj na gwałt wciska się w garnitur.
Lub opiszmy to inaczej.
Postawa która niegdyś kazała walczyć ze wszystkich sił,o pozycję,o realizację ambicji,o docenienie,o triumf tak ducha jak i myśli,dzisiaj czerpie swoiste “profity” z nascycenia i zapalczywie odwraca wektor swych wysiłków.
Oby szybciej,oby głupiej,oby bez jakiejkolwiek refleksji…I do tego z ledwie skrywaną [lub też nie…] pogardą wobec oponenta.Przykłady z przeszłości czyli w moim przypadku,z radia,mógłbym przytaczać do rana.
Na usprawiedliwienie tego stanu rzeczy można jedynie wyskoczyć z historią…Z historią zatruwania umysłu przez komunę wraz z jej wizerunkami,portretami i ideałami.
I dlatego dzisiaj emeryt w Anglii nuci Cliffa Richarda,podskakuje przy Stonesach cze Beatlesach,podczas gdy nasz roni łzy przy tercecie egzotycznym,Mieczysławie Wojnickim czy Eleni
Nie, tylko to wyglada na perwersyjny fotomontaz, w ktorym nie ma miejsca dla rownolatek tych panow nawet na zabawie tak niskich lotow, jesli chodzi o poziom muzyczny.
Wyobraź sobie zatem sytuację, że w Twym idealnym świecie nie istnieje disco polo i 87,6% klasy robotniczej podziela Twoje gusta muzyczne i słucha dokładnie tego samego co Ty. Pięknie, prawda?
Ale z drugiej strony okazałoby się, że słuchasz muzyki dla ludu pracującego miast, miasteczek i wsi. Żaden wykwint, żadna awangarda, ot, jakaś muzyka dla mas… ![]()
No i?
Byłem już w takiej sytuacji.W sytuacji która mi nie ubliżała.I to na weselu.W Irlandii.10 lat temu.Nie opisywałem w tym pastwisku?
Hmmm…Szkoda…Ale po prostu takich głupot nie pamiętam.
Na weselach w Polszy…
NIGDY nie zatańczyłem żadnego " o belabela ma li",cokolwiek to oznacza .I nie trykałem się ze spoconymi cycami z matkami rodzin!!!
Raz jedynie,upiłem się.A jako że się upiłem,logiczne że nie pamiętam.Wypomniano mi to.
Podobno wyłem do księżyca że"wszyscy Polacy to jedna melina"
Mów co chcesz ale nic w tym przekazie dzisiaj bym raczej nie zmienił.
Czy ja już do końca życia mam być napiętnowany dlatego że gardzę cepelią i dyktaturą proletariatu? I idącą z tym w parze terrorem tzw. tolerancji?
Jako że tym razem nie piłem,chciałbym by to zapamiętano.
A to wszystko zmienia…Nie zauważyłem w sobotnim,lekkoatletycznym zgiełku
To jest folklor.
I zawsze był.
I,mam nadzieję,będzie…Jako żródło inspiracji.I oby pozostał a nie został wsiąknięty jako telewizyjny magnes mirażu sukcesu.
Co udowadniał nawet taki tworek jak"Romans czterdziestolatka"
I aby było jaśniej,jako obywatel,mający prawo głosu,NIE ŻYCZĘ sobie aby do tv powrócił w ramach zgniłej i chamskiej tzw. “tolerancji”,niejaki Martyniuk [i jego nie wiedzieć dlaczego,z hiszpańska wzięte] kamaryla ![]()
Mojego gustu nikt i żadna klasa już popierać nie musi.Tegośmy sie dorobili i niech tak zostanie.
Piekne ale niezbyt realne…
Kiedy byłem w radiu,słuchacze z grubsza dzielili się na:
-zakochanych w moim głosie
-podziwiających wiedzę
-czekających na portknięcie
-wściekłych miłośników Eleni
-nienawidzących wszystkiego co zza…
Tak na marginesie…Ta ostatnia grupa dzisiaj jest na topie i dlatego czuję ulgę,niczym orgazmową.Bo mnie już w tym nie ma!!! Jedyne pyskówy [ i to rzadkie…] toczę na fejsie.Czyli tzw. złodziej czasu tutaj,powoli ucieka w niebyt.
Pozostaję tylko siła przyzwyczajenia.Jako ostatni bastion pojawiania się…
Tak,jak głosi temat,nie bawię się.
Tzn.lubię czasem ale z KIMŚ,kogo w jakichś okolicznościach,polubiłem lub kto mnie zaciekawił.Tu nikt o to nie dba.Kpina,drwina lub pałka swego rodzaju,milicyjnej"policji myśli",nie pobudza mnie do aktywności…
Wybacz ale powoli,acz systematycznie,wycofuję się.
To zawsze było przyzwyczejenie jako siła dyktująca warunki.
Teraz jednak…
Czasem nie wiem co mam powiedzieć…
No chyba że raz na tydzień,kogoś z jakichś przyczyn,zadowoli…
Pamietając ostrzeżenia,nie sądzę.
Ewidentnie wychodzą na jaw Twoje uprzedzenia … ![]()
Sztywniak … ![]()