Też nie uważacie religii katolickiej, za logiczną?

Przecież dlaczego Bóg/Stwórca miałby poświęcać tyle czasu jednemu, nieharmonijnemu .gatunkowi?Zadalem ten temat w obliczu egzekucji Romualda Traugutta, przywódcy Powstania Styczniowego.

Żadna religia nie jest logiczna. To rodzaj biznesu i narzędzie manipulacji

Doszukujesz się logiki w religii? Gratuluję poczucia humoru!

Religia katolicka jest logiczna tak samo jak każda inna.

No właśnie nie. Np. Buddyzm jest do bólu logiczny i niezmienny w czasie. Podobnie judaizm - oni nie dostosowują zasad swojej religii do współczesności uznając, że to co ustalił na początku Bóg jest logiczne i niezmienne. Ortodoksyjni rabini do dziś uważają, że dinozaury nie mogły istnieć, bo świat powstał 5 tys. lat temu, więc te zwierzęta są “niekoszerne”. Podobnie islam jest raczej w 99% wierny naukom Mahometa, bez żadnych późniejszych modyfikacji.
Zaś katolicyzm, chrześcijaństwo? No cóż - Biblia jedno, a kościół drugie. Liczba zmian, modyfikacji, poprawek względem tego, co jest zawarte w Świętej Księdze sięga tysięcy. Że wspomnę tylko najważniejsze - czyściec, spowiedź na ucho księdzu, celibat, odpusty, kult obrazów i świętych, dogmat o niepokalanym poczęciu, itd.

Nie mąć mącicielu. To, że jesteś zafiksowanym antyklerykałem nie oznacza, że możesz serwować takie kłamstewka wedle własnych potrzeb. Każda z wymienionych przez Ciebie religii ewoluowała, zmieniała się w czasie i te procesy nadal zachodzą. Tak w skrócie:

Obecnie Judaizmu jest pięć głównych nurtów, niekiedy diametralnie różniących się podejściem do kwestii wiary i świętych pism, do tego jeszcze dochodzą różne tradycje kulturowo-historyczne i jest tam całkiem niezły miszmasz, do tego stopnia, że przykładowo nie każdy Żyd w wyznaniu judaizmu reformowanego będzie uznany za Żyda przez Żyda ortodoksa.

Buddyzm również przeszedł niemałą ewolucję i obecnie mamy również jego kilka nurtów różniących się od siebie w fundamentalnych kwestiach, do tego stopnia, że obecnie bardziej jest to upchnięcie kilku różnych religii pod jedną nazwą ze względu na wspólne pochodzenie.

”Islam jest raczej w 99% wierny naukom Mahometa” … ubawiłeś mnie. Są tak wierni naukom swego proroka, że na tle religijnym muzułmanie sunnici mordują muzułmanów szyitów, a rzecz jasna szyici rzezają w zamian sunnitów, Państwo islamskie morduje szyitów i sunnitów, Al-kaida i Bokko Haram w imię religii mordują kogo się tylko da, a z zeuropeizowanym muzułmanninem piłem śliwowicę …

[quote=“czarny_rycerz, post:6, topic:28086”]
”Islam jest raczej w 99% wierny naukom Mahometa” … ubawiłeś mnie. Są tak wierni naukom swego proroka, że na tle religijnym muzułmanie sunnici mordują muzułmanów szyitów, a rzecz jasna szyici rzezają w zamian sunnitów, Państwo islamskie morduje szyitów i sunnitów, Al-kaida i Bokko Haram w imię religii mordują kogo się tylko da, a z zeuropeizowanym muzułmanninem piłem śliwowicę …

No właśnie! Aż kwiknąłem ze śmiechu!
Już sam podział na sunnitów i szyitów kładzie kłam tej demagogiii…Już za czasów Abbasydów czy Fatymidów istaniały różnice prowadzące do nieustannych wojen i wojenek.
O współczesnych ugrupowaniach choćby na terenie Afganistanu nawet nie warto wspominać bo jest ich tam kilkanaście.
Także mam to w swoim cv.Podczas wojny Iraku z Iranem,piłem w klubie przy Kramarskiej w Poznaniu z reprezentantami obu zwaśnionych krain…I kiedy ich pytałem,co dalej,wzruszali ramionami twierdząc że taka ilość wszelkich religijnych odłamów nigdy sie nie zgodzi a obecni jak i potencjalni tyrani,będą to zawsze wykorzystywać.
Warto dodać że Boko Haram morduje także każdego odszczepieńca,oczywiście odszczepionego wg. nich od ich punktu widzenia.

Sorry, ale to sa raczej wypaczenia i wynaturzenia religii rozumianej jako system organizacyjny. Żaden z odłamów (czy raczej - nurtów) islamu nie wprowadza nowych dogmatów, nie kwestionuje tego co nauczał Mahomet. Czy wyobrażacie sobie by jakiś odłam Islamu dopuścił np. tworzenie portretów Allaha i oddawanie mu czci? Tak jak katolicy olali II przekazanie i dopuszczają kult obrazów?
Mi raczej o to chodziło a nie o wewnętrzne konflikty, wojenki i rywalizację.

Pitu, pitu … nie są to żadne wynaturzenia i wypaczenia, ani jakikolwiek odmienny system organizacyjny. Ich przywódcy duchowi nakazują mordować pobratymców w wierze w imię najmojszej interpretacji wiary i tyle w temacie. Według delikatnych szacunków ofiar wojen przeróżnych frakcji islamu, gdzie motywem przewodnim była odmienna wykładnia słów Mahometa, było w historii kilkukrotnie więcej, niż w przypadku wypraw krzyżowych, więc nie jest to żadna aberracja czy lokalny folklor, ale oczywisty dowód na religijne podziały w świecie islamu.