To chyba dobrze powiedziane, że tylko wariaci wchodzą na Everest?

To rodzaj wariactwa ale nikomu krzywdy nie robią (jedynie sobie). Są świadomi że mogą zginąć w górach. Mix pasji i egoizmu.

Ponoc niedotlenienie
organizmu w gorach daje lepszy odlot niz dragi.

W Kanadzie wśród niektórych grup młodzieży było modne podduszanie. Kilku miało odlot ostateczny…

To nie tylko w Kanadzie.

Serio?
Na weekend jadę w bieszczady. Może takie górki wystarczą.

Weekend to za krotko.