To jedziemy dalej...

Verdi, Rigoletto (Bella figlia dell amore)

image

Czachórski, Dama w liliowej sukni

W moim mieście jest pewien malarz T.Perlicjan , którego bardzo lubię :heart:

O nie tego na scianie bym nie powiesila.

Mi się bardzo podobają jego obrazy :wink:

Do mojego drobnomieszczanskiego wnetrza nie pasuja…

Mnie to przypomina… motyla!

Twarze przedstawia bardzo interesujaco!

Ja mam same kwiatki i martwe natury…

Pavarotti spiewak pierwsza klasa,
Mnie zastanawia cos innego,gdzie on tak zaglada w trakcie spiewu)))

W mysl zasady “tam siegaj, gdzie wzrok nie siega”! :slight_smile:

Mial by ochote,ale na scenie nie wypada))

W razie czego: kurtyna!!! :slight_smile:

Wcale mu sie nie dziwie,sam bym nie ustal spokojnie obok takiego aparatu oddechowego))

A i buzia sliczna…:slight_smile:

Na dodatek te atrybuty kobiecosci o malo sie nie wylewaja z dekoltu))

Obrazy, rowniez te od Malita - interesujace
A Pawarotti…wiadomo

Na jutro tez cos znajde…

Bo spiewaczka musie miec CZYM spiewac…:slight_smile:

Zwlaszcza te operowe musza miec czym oddychav,bo by sie zasapaly))

Po tylu latach cwiczen mUSI sie rozrosnac! :slight_smile: