Przeciwstawiając to na wiele pojedyńczycgh stosów, bilans jest zerowy.
W okresie stosowania stosów, bomby jeszcze nie istniały. Jakby istniały, to by niewątpliwie z nich korzystano, jakikolwiek ta korzyść miałaby wydźwięk.
Przeciwstawiając to na wiele pojedyńczycgh stosów, bilans jest zerowy.
W okresie stosowania stosów, bomby jeszcze nie istniały. Jakby istniały, to by niewątpliwie z nich korzystano, jakikolwiek ta korzyść miałaby wydźwięk.
Kolego,nie manipuluj!
Wiesz że z prawdą nie ma nic wspólnego.
Kolejny raz jedynie, by potwierdzić swoje tezy.
To nie jest żadna manipulacja.
Chcesz powiedzieć, że ci, którzy dokonali mniej morderstw, są lepsi ![]()
Próbujesz udowodnić, że chrześcijańskie stosy spowodowały mniej cierpień, niż muzułmańskie maczety i bomby, usprawiedliwiając jednoczśnie stronę, której jestes zwolennikiem?
Typowy błąd poznawczy - efekt aureoli. Poczytaj o nim.
Tu nie chodzi o ilość, a o sam fakt dokonywania tych zbrodni, bo śmierć z rąk chrześcijanina nie różni się niczym od śmierci z rąk muzułmanina.
Narzędzie zbrodni nie ma tu znaczenia.