Umarł pedofil! Niech żyją inni!

Opowiem Wam bajkę, co nie jest bajką… choć dla niektórych skończy się bajecznie…

Kiedyś, taki ja… kształcił się na historyka. Dodatkowo robił specjalizację z pedagogiki… bo może się kiedyś przyda. I praktyki różne miał w szkołach. Ale też mnóstwo przedmiotów mądrych i pożytecznych. Miał też psychologię dziecięcą, z bardzo mądrym profesorem. Profesor dał mu nawet piątkę, którą z radością, własnoręcznie do indeksu wpisał… To było kiedyś…

Później, choć też kiedyś. Taki ja, przeczytał artykuł o schronisku świętego brata Alberta. Tam był ksiądz kanalia, który chłopców gwałcił. I nikt o niczym nie mówił, choć dzieci się skarżyły dorosłym. Ksiądz mógł sobie gwałcić dalej, bo księciem tego schroniska przecież był.
Zresztą ksiądz otwierał różne rzeczy… i rauty z włodarzami miasta wystawiał… i z każdą stroną polityczną się bratał. I przez kilkanaście lat sprawy były umarzane… Ale jak się pojawił artykuł, to wróciły do prokuratury, bo dziennikarz za dużo faktów i świadków podał.
I wówczas się okazało, że pan profesor psycholog, to tam pracował… i dzieci mu mówiły, że ksiądz je krzywdzi. I jak kolejne dziecko przyszło… i kolejne… to pan profesor poczuł, że trzeba coś z tym zrobić, więc poszedł do biskupa… i zgłosił. I tyle… potem pan profesor miał rączki czyste, bo przecież zgłosił…
Ale nic się nie zmieniło, kolejne dzieci były wykorzystywane, a czas mijał. Do momentu, gdy w schronisku pojawił się zakonnik. Gdy on usłyszał, to nie poszedł do biskupa, tylko na policję… A gdy się nic nie działo, to poszedł również do dziennikarza. I dziennikarz zrobił śledztwo i zadał odpowiednie pytania… i opublikował. Zadał między innymi pytania profesorowi: Dlaczego nie zgłosił na policję? Ten odparł, że chciał żeby kościół to załatwił. Na pytanie: Co zrobił jak zobaczył, że kościół nie załatwia? Odparł, że kościół działa powoli.
I pan profesor jest ok, bo przecież zgłosił biskupowi… i Wszyscy są ok… A śledztwo się toczyło… i dziwnym trafem od wznowienia w 2008, nic się księdzu nie stało. On wciąż awansował i mnożył kościelny majątek. Profesor został wieloletnim przewodniczącym rady miejskiej… inni też sprawowali urzędy… a prokuratura badała, nie przesłuchując dzieci i świadków.

Nie dawno temu, lecz teraz… TVN - czyli niemieckie bydlaki…zainteresował się sprawą najdłuższego dochodzenia pedofilskiego… w sumie chyba 25 lat śledztw bez wniosków…I wtedy też kościół odwołał księdza z bardzo ważnej funkcji… a dwa dni później ksiądz umarł…
I po dwóch godzinach… Prokuratura zamknęła wszystkie śledztwa z powodu śmierci podejrzanego.

I wszyscy żyli długo i szczęśliwie…

I nikt nie zapytał: Jak to się dzieje że prokuratura zamyka śledztwo, choć nie ma możliwości żeby dostała choćby akt zgonu?

Poklepią się po plecach. Założą swoje czyste, nieużywane sumienia… i fajnie…
A mnie na przykład złości, że taki szuja uczył mnie na wykładach co trzeba i co należy…

No i?
Bo akurat dzisiaj nawet Terlikowski to poetepił.
Poza tym:

Jesli natychmiast nie nauczymy sie odrozniac bandytow i zwyrodnialcow od ludzi normalnych i godnych szcunku,skonczymy w tym samym rynsztoku co mordercy z tzw.“rewolucji francuskiej”.Lub jeszcze gorzej,siepacze z rewolt meksykanskich z lat 30 minionego stulecia.
Juz nie sprawdzalem ale ojciec Gużyński cytowany byl dzisiaj w artykule nawiazującym do"dymisji calego episkopatu".
Mamy wiec do czynienia z kolejnym rozlamem ale z pewnoscia nie z milczeniem.

No i nic… Prokuratura dopilnowała, żeby ci co go kryli… nie musieli się nawet dnia denerwować. Zanim ostygł, to już wszystko umorzone

Ja tu nie widzę ataku na kościół, a raczej potępienie podłości ludzkiej. Złoczyńca nie żyje, uniknął kary, a ci co mu pomagali, mają się dobrze z panem profesorem na czele. Przecież nie oni są pedofilami.

Kolejny który umarł nim dosięgła go sprawiedliwość. Jeszcze pomyślę że ktoś mu pomógł.

Wcale bym sie nie zdziwila, za glosno sie wokol niego zrobilo. A cos na zdjeciach na umierajacego nie wygladal.

Ładne te bajeczki piszesz. I dobrze że to jest tylko bajka. Gdybym dopuścił myśl że to się dzieje w realu, w naszej ojczyźnie, no to nic tylko giwera i strzelać.
Tak sobie żarcikiem poszedłem ale przecież my faktycznie w takiej (i jeszcze gorszej) rzeczywistości żyjemy. To się dzieje tu i teraz. I od dłuższego czasu. I nie tylko to.

Jeśli księża-pedofile nie zostaną ukarani przez Kościół i/lub państwo, to cały Kościół zostanie ukarany… odejściem wiernych.

I będziemy mieli Irlandię nad Wisłą!

A kiedyś miała być druga Irlandia. Wałęsa zapowiadał. Tylko, że w innem kontekście.

Jesli chodzi o Lecha to raczej Japonia.

Otóż to, właśnie. Irlandię chyba Tusk obiecywał.

Nawet tego nie pamietam…Ale szczesliwie,bylem juz chyba daleko :innocent:

Bo to się stało naprawdę… i naprawdę w moim indeksie jest piątka od profesora mądrości wszelakich, co nawet nie spróbował dzieciom pomóc. Jak psycholog dziecięcy w takiej sytuacji nie pomaga… to na kogo dzieci mogą liczyć?

Myślę że cały pis umrze przed rozliczeniem.

Uczciwym nie dano zyć

Zielona wyspa to Tusk…

Psycholog to taki ktoś kto wszystko interpretuje na własny sposób a na pewno nie pomaga. Do tego bierze dużą kasę. Lepiej ludzi interpretowały cyganki niż psycholodzy.

Cyganka czy psychoanalityk? Z kasy wyczyszcza tak samo i z tym samym skutkiem.

ale z wiedzą,