Usta jak maliny

Zastanawia mnie, do czego służą takie usteczka?

Takie teraz robią lalki dmuchane?

Nie - przy - kolacji!

To żywa osoba podobno. I nie, nie ugryziona w usta przez azjatyckiego szerszenia - mordercę. :wink:

Żresz o tej godzinie?!

Dlaczego ona sobie taką krzywdę robi? A może to garażowa robota? wstrzyknęła smalec ze skwarkami :stuck_out_tongue:

Nie wiem, na artykuł kliknąłem, ale nie chciało mi się czytać :wink:

Ty się nudzisz :stuck_out_tongue:

Ciekawostki techniczne i przyrodnicze zawsze mnie interesowały… :wink:

Kto chce być idiotą to jest…

Maliny??? Chyba raczej ćwiartki grejpfruta … :grimacing:

To są serdelki! :joy:

Oj. Chcialam podobnie napisać. Nie przy śniadaniu!

Czy to biedne dziecko nie ma rodziców? :thinking:

Do obciągania wacka idealne. Nie podrażnią prącia i “truskawy”. Chyba że ugryzie.

Chyba taki cel… :innocent:

2 polubienia

To jest raczej horror.

Całkiem dorodne pęto serdelowej ! :smiley:

O to, to!!! :grinning: