W jakich sytacjach zwykle pada u was to słowo na ka? Pada?

Jak trzeba, to pada…

Przeklinam od czasu do czasu … Szczególnie na polskich drogach.

Co do ku.wy mać - to najlepszy identyfikator Polaków za granicą, przynajmniej tych niektórych …

Edit:

Zdecydowanej większości.

Nie wiem, kur…a.

Nie używam.

dosc czesto, ale pisane jest curva.
no bo jak inaczej opisac zakret? :rofl: :joy:

Kiedy uderzę najmniejszym palcem stopy o mebel .

Dzisiaj padło w takiej sytuacji: najpierw kot się wkurzył, że ją pogłaskałam w trakcie jej mycia się i rozorała mi pazurami rękę i twarz, bo byłam na leżąco-nie przeklinałam, potem pies zachowywał się, jakby był chory-nie przeklinałam, potem pisałam zaliczenie online-nie przeklinałam, potem okazało się, że pies nie był chory, tylko jakimś cudem dostał się do przysmaków, kolejnym cudem je otworzył, zeżarł naraz jakieś 0,5 kg, a że to nie były przysmaki o najlepszym składzie (chociaż najgorszym też nie), to mu zaszkodziły i stąd jego “choroba”, co skończyło się (uwaga będzie niesmacznie) zwróceniem tego wszystkiego (pół kg smaczków, oczywiście głównie w salonie, oczywiście częściowo na dywan, oczywiście przeszedł się i skończył w korytarzu, a resztki wyszły w jadalni)-dalej nie przeklinałam, posprzątałam to-nie przeklinałam.
Ale jak przy okazji tego sprzątania ten sam pies przewrócił niedokręconą butelkę z płynem do podłóg i wylał połowę, przy okazji topiąc w detergencie pająka, który sobie w tamtym kąciku nieszczęśliwie zamieszkał-to padło to piękne słowo na “k”+kilka innych równie niecenzuralnych, a pies został bardzo brzydko zwyzywany :joy:
Uważam, że i tak długo wytrzymałam :wink:

Nam to już tylko kląć można we własnych domach :grin:
Tak na marginesie.

Zaniedługo się zacznie, jak nas z klatek powypuszczają to się zacznie … uszy będą więdnąć… a powodów będzie oj będzie pewnie niemało… :thinking:

Myślę, że frustracja dopadła już wiele rodzin.
Nic nam nie wolno, możemy tylko modlić się do Boga o cierpliwość.
Jesteśmy karmieni ilością zakażeń i zgonów ( wszystkie zaniżone), i żadnego światełka w tunelu.
Ile to potrwa, pytam ja Was
Qrwa mać :thinking:

“Nie używam”? To wiele tłumaczy :rofl: :rofl: :rofl:

Gdy widzę co wyrabia z Polską i Polakami Kaczyński ze swoja bolszewicką bandą

Przeklinam wbrew pozorom,coraz rzadziej.Zwykle wtedy gdy chce cos za wszelka cene ,podkreslic.i musi byc to cos bardzo negatywnego.
I najczesciej robie to na pismie.W fomie dosc umownej…Ale przede wszystkim dlatego ze to co na pismie,nie ma zywego towarzystwa.

w żadnych :upside_down_face:

Nie ma u mnie sytuacji by tak kląć, pomimo że w środku mnie się coś gotuje, zewnętrznie jestem na luzie i spokojny, takie reakcje jednak się nie spodobają rozmówcom i ci klną że ja jestem spokojny, bo powinienem honorowo kląć z nimi. Po co - za ile, nie mam takiej potrzeby marnować energii na stresy. Ale skoro ty musisz to nie zabraniam,

K…a pada w sytuacjach zmiennych! :sweat_smile:

To, co przeszłaś nie mieści mi się w głowie… Najlepsze utopienie pająka w detergencie! :joy:

No to jeszcze historia z życia wzięta:
córka kiedyś czytała jakieś opowiadanie zadane w polskiej szkole. Przychodzi w pewnym momencie do żony i pyta:

  • Co to znaczy kląć?

Żona tłumaczy jej więc coś na temat brzydkiego odzywania się, córka odchodzi, ale coś jej nie pasuje i ponownie przychodzi. I pokazuje zdanie w stylu:

“Klnę się na zdrowie moich dzieci, że…” :rofl: