Bo ja chyba właśnie w taki wiek wchodzę. Bardziej wkurza mnie to białe g*wno lecące z nieba, lepiące się do ubrań, butów i samochodów, niż miałbym sie cieszyć z tego powodu. Owszem, lubię sobie popatrzeć na baśniowy krajobraz zimy, ale… przez okno. ![]()
jakbys mial menopauze albo mial miec to bys lubil
A andropauza to pies? ![]()
No proszę żeglarzu…A jeszcze nie tak dawno temu dziwiłeś mi się że nie znoszę wichury…
Kiedyś śnieg,dzisiaj białe goovno ![]()
Ja lubię zimę.Tę białą,mrozną i bezwietrzną…
Najgorszy jest listopad.Szary,z wichurami jakich w Polsce nie przeżywałem.I te cholerne deszcze które jak w horrorach,wchodzą niczym pająki za kołnierz I to w jednej chwili…
W jakim wieku?
Tak ogólnie,55.
Uwielbiałem zimę.Czułem sie jak ryba w wodzie podczas zimy stulacia w 1979 r.Grałem w piłkę,biegałem od 8 rano począwszy…Mam zdjęcia.Inaczej bym chyba nie uwierzył.
Jak bede miał wnuki to pewnie polubie znowu ![]()
Poczekamy co @Devil nam powie… chyba, ze go gdzies wywialo ze sniezyca…albo lizusa udaje w robocie.
Od urodzenia….
A urodzilam sie w grudniu.
Cos kręcisz, w grudniu nie ma bocianów!
Ale kapusta jest.
Kiszona.
![]()
Ja wychodzę z założenia, że śnieg to i tak lepiej niż deszcz.
Wtedy kiedy przychodzą rachunki za ogrzewanie
Ty,zdaję się,inaczej się ogrzewasz,prawda?
Zimą koszty rosną bo trzeba więcej spożyć
@okonek znalezli w brukselce
Tez mozliwe. Brukselka jest mrozoodporna jak jarmuż.
Ja dodam, żem ja nie pisał z punktu widzenia kierowcy.
Ja przestałem lubić zimę w XXI wieku … ![]()
Ja nie lubię zim ale staram się coś z nich wyciągnąć np jeżdżę rowerem po zaspach ,lodzie ,często bokami pod kątem 90 stopni :> Później latem piach jaki piach ,plaża?Nie ma sprawy możemy się pościgać :> To tylko przykład jak ujarzmić i polubić to co nieuchronne ,choć coraz rzadsze. ps wciąż jeszcze wpięty w buty spd i bez kasku :>

