W Paryżu najlepsze kasztany są na Placu Pigalle :)

Zuzanna lubi je tylko jesienią. A właśnie nadeszła ta pora roku więc będe jak Zuzanna.
Będę je dziś przyrządzał. Znacie jakieś ciekawe przepisy? Jadacie?

Jadam pieczone, w sklepie na przeciwko są.. Jednak chętnie się dowiem, jak jeszcze można je wcinać…

Jadłam kiedys, na jakimś jarmarku bożonarodzeniowym. Lubię. Dobre są.

Idzie z tego nalewkę zrobić

Ze wszytskiego sie da zrobić

No nie…Nawet nie myślę o tym…

W życiu nie jadłem kasztana, ale ja prostak jestem.
Ale pamiętam za chłopięcych lat jak strącaliśmy kasztany ciskając twardemi kawałkami drewna. A potem tworzyło się z nich ludziki i zwierzątka.

@Bingola Kupiłam kiedyś gotowe w sklepie. Takie w słoiku. Były pyszne.

Te kaszczany, z których są robione ludziki i zwierzątka, chyba nie są jadalnym gatunkiem.

Z jadalnym gatunkiem nie miałem do tej pory do czynienia.

Właśnie jestem po degustacji. Ciekawy smak podobny do orzechów. Niestety dużo roboty z przygotowaniem - mycie,nacinanie skórki, moczenie w wodzie a po upieczeniu mozolne obieranie.
Wahałem sie czym je przyprawić,bo można na dziko albo wytrawnie. Zdecydowałem sie na masło z czosnkiem i pieprz. Smakowało! Ale do tych z Placu Pigalle im daleko!
Taki jadalny kasztan nazywa sie Maron a słowo to jest bardzo płodne jeśli chodzi o anagramy. Kto znajdzie wiecej?

Mi ten smak byl podobny do naszych tradycyjnych pieczonych ziemniakow.

Jadalne kasztany w niektórych krajach to norma.

Jadłem kilka razy. Jak dla mnie, trochę po upieczeniu za suche.

Xxxxx przyrządzał kasztana jadalnego,
to Xxxxx, bardzo dobry jest smak jego. :face_with_tongue:

Wiem ale nie powiem!

Czy to xxxxx, że z samego rana
należy spożyć jednego kasztana?
Ten kasztan Xxxxx się nazywa,
Z jakiego drzewa się go zrywa?

Stary _ _ _ _ _ nie ma właściciela.
Wiec _ _ _ _ _ go przejął w zbożnym celu.
Będą tam leczyć uzależnienia,
Chętnych z pewnością będzie wielu.