Właściwie to na takiego karalucha bym wpłaciła, niech tam zwierzaczki się najedzą, ale mam karaluchofobię i sam pomysł “adopcji” robala powoduje u mnie atak na podświadomej paniki ![]()
![]()
![]()
Wolałabym zapłacić temu, kto to robactwo by wyżarł do cna ![]()
One jedzą karaluchy? Brawo dla nich.
Sa wszystkozerne ze wskazaniem na drapieżność (węże, skorpiony i inne paskudztwo)
To prawda, dotyczy to najczesciej wojen o terytoria z innymi klanami(rodzinami).
Ale jakbys mieszkal na pustyni Kalahari czy w Namibii to tez bys nie byl malo wybredny?
Podobno latwo mozna je oswoic i gdzie koty nie dadza rady surykatke posłać ![]()

