Wieje jak diabli w Afryce, ale nie pada

:hugs: Ale już wieczór…lalalalalalalalaala

U mnie trochę chodniki pokropkowało, wiatr jak zawieje to trudno oddychać

Jakie wieczór. Popołudnie. Wieczór jest od 19:00

Nie pada?
No to masz :upside_down_face:

Nieważne. Napijmy się.

Ok. Za pomyślność :clinking_glasses:

Znowu ?, W sobotę i niedzielę było wesele u siostry, to tak symbolicznie z panią młodą razem z jednego kieliszka. Ach te zwyczaje

Pomyślność czego ?

klocków Lego

Np. za to, żebym nie była chora jak spojrzę na newsy z Ukrainy :face_with_raised_eyebrow:

Ej no :astonished: ! Telepatię wyłącz, pomyślałem identycznie o LEGO stąd znak nieomylny zapytania. Czuje że moje życie będzie na podsłuchu. Lepiej nie choruj i się nie stresuj - cienko z lekarzami i lekami

Wyznaczyłam sobie deadline nomenomen :face_with_raised_eyebrow: że choruję tylko do tego i tego dnia. W międzyczasie kupuję bluzki, cieszę się latem i relaksuję.

Łał - choroba na zamówienie, co niektórym / około 1% z całej populacji ludzi / takie zamówienia się sprawdzają jako samospełniający się dar dla różnych przypadków w krótkim czasie. Nie wiadomo co powoduje / wywołuje taki stan że myśl staje się faktem dokonanym. Ani to przesąd ani hm klątwa a zbadali naocznie. U mnie relaks letni od poniedziałku na tydzień / tyle roboty ciężkiej zrobionej z wyprzedzeniem w klimatyzowanym terenie, pośród plumkania deszczu

Nigdy deszcz nie pada w Kalifornii

Toż to szok, aż kiedyś to słyszałem. Miłe wspomnienie