Wspominijmy bo cóż nam zostało

A po tym żenującym meczu TVP pokazało wspaniały dokument o Kaziku Deynie. O wielu rzeczach dowiedziałem sie po raz pierwszy, np. że Kazik został oszukany przez rodaka podczas pobytu w USA i stracił wszystkie oszczędności. To dlatego się rozpił i skończył w tragicznym wypadku. Albo to, że był strasznym kobieciarzem, jak byśmy dzis powiedzieli: seksoholikiem. No ale trudno, żeby fanki mu sie opierały… :slight_smile:
I ta najbardziej żenująca sprawa – wygwizdanie go w czasie meczu z Portugalią w 1978 r na Stadionie Śląskim przez “hanysów” (tak trzeba uczciwie napisać). Było to coś nieprawdopodobnego, jedna z najbardziej wstydliwych rzeczy w historii naszej piłki.

3 polubienia

Mecz z Portugalia pamięta każdy normalny kibic.Frustrujacy popis głupoty i nienawiści tłumu.To wspaniałe że on wtedy strzelił tę wyjątkową bramkę…Ale to blamażu z trybun nie usunie…
Legia niestety mocno pracowała na nienawiść całego kraju.I to się potem przełożyło na ówczesne kibolstwo

2 polubienia

I dlatego, mimo, że jestem rodowitym Warszawiakiem nigdy nie kibicowałem Legii. Najpierw był Górnik Zabrze a potem Pogoń Szczecin.
Ale reprezentacja, to co innego. Tu sie zapomina z jakiego klubu jest piłkarz.

3 polubienia

Dokładnie.A tego nasze kibolstwo nie było w stanie pojąć właściwie nigdy.Przynajmniej w czasach od końca lat 60-tych które obejmuję pamięcią.Wszystko do pewnego momentu a potem …Ławki szły w ruch :roll_eyes:
Nie wiem jak w innych krajach wschodniej Europy ale obawiam się że to była od zawsze nasza"specjalność".Żadnych innych,wewnętrznych kotłów na stadionach,podczas meczy reprezentacji,nie przypominam sobie.
A Legia?
Ich kradzieży wyróżniających sie piłkarzy z całego kraju,pod pozorem tzw.“służby wojskowej”,nikt nigdy nie policzył i nie policzy.
Zasypania przepaści jaka dzieliła i dzieli kiboli Lecha i Legii także chyba nie należy oczekiwać…Choć było kiedys 5 minut wspłonego frontu,kilkanaście lat temu…Ale to inna historia.
W każdym razie zabrania z Lecha Okońskiego,w tamtych czasach nikt by nie wybaczył nawet za złote monety!

2 polubienia

Byłem kiedyś na meczu Lecha z Legią na łazienkowskiej. Po cichu kibicowałem Lechowi, bo Legii nie lubiłem, po cichu, żeby nie oberwać od kiboli. No i Lec wygrał 2:0!

2 polubienia

“I tego się trzymaj”! :wink: