Czy pamięta ktoś, kiedy ostatni raz pojawił się na forum @harmonik ?
Mi wychodzi, że w październiku.
Nie to, żebym krakał, ale dobrze by było, żeby się odnalazł bez względu na to co nam tu oznajmi. Było nie było, jest jednym z nas.
Jego profil podaje
Ostatni wpis
30 paź wtedy dostał chyba bana i nie mógł pisać
Ostatnio widziano
9 lis
Czyli już prawie 2 miesiące odkąd znikł.
Jestem zaniepokojona. Nie tęsknię, ale …
Ktoś coś wie?
Zgadza się. Pobyt w sanatorium skonczyl się mu 11 listopada.
Też go lubię. Oby to nie było związane z harmonijnym przejściem na drugą stronę lustra albo nie harmonijnym stanem chorobowym
A ja wręcz przeciwnie.Odczuwam jakiś"forumowy", rodzaj spokoju.
Udawanie że ten obywatel jest “jednym z nas”,traktuję jako żart lub cuś blisko szczytu obłudy.
Najpierw 12 miesiecy w roku ujeżdżania i kpin,słusznych najzupełniej,powodowanych wypisywanymi przez niego bredniami a teraz niepokój?
Znam kilkanąście osób za którymi w pewnym sensie,tęsknię i kilka z którymi nawiązałem,w połowie ledwie,skuteczny dialog w celu ściągnięcia ich tutaj po miesiącach lub latach przerwy…Bo są tego warte i forum mogłoby jedynie zyskać.
W tym jednak przypadku,dopraszać się kolejnych aktów paranoi,nie skrywanego komunizmu lub obłąkańczych wizji,nie zamierzam!
Zupełnie nie chodziło mi o to jakim był, jaki jest. To wiemy. Wiesz, on ma 76 lat i niech sobie ma więcej. Nie musi przy tym tu być. Ale go znamy i czy to się komuś podoba, czy nie, jednak tu przebywał. A jak go znam, to raczej się nie obraża i jak nie drzwiami czy oknem, to kominem. A tu panie, cisza. Jakoś tak mi teraz dziwnie.
Mało kto tak wyzywa jak on…A potem skąpany w narcystycznym sosie,udaje że nic się nie stało.
Fakt,niech sobie żyje i ćwiczy balety z muszkami owocówkami.Nic mi do tego.
I tak po nowym roku zostanie.
Zresztą mój krytycyzm i tak nie mieści sie nawet na podium .Od nowego roku postaram się całkowicie ignorować.
Pojechałem z nim dwukrotnie tak, że dwa razy życzył mi śmierci. A ja mu tego nie życzę. Niech sobie żyje jak najdłużej, najlepiej poza forum, ale to już nie zależy od nas.
Troche zależy. Bilet pierwszej klasy do sanatorium…
Niestety możesz mieć rację. Wolał bym by to tylko były nieharmonijne diabły podskórne.
Wiele razy więcej jak i my wszyscy. Ale wolał bym by to były tylko podskórne diabły albo by jakaś kobieta w końcu go przyjeła:)
Według stoików człowiek jest całkowicie samowystarczalny w dążeniu do szczęścia.
Myślę, że złego diabli nie wezmą…
Można stanąć z boku siebie wg stoików i zatrzymać się między bodźcem a reakcją. Może @harmonik trenuje ten stan?
Mnie też zdarza się pomyśleć, że już dawno go tu nie było
Ja mam teorię, że ludzie nas lubią nie za to, kim my jesteśmy ani jacy my jesteśmy ani nawet nie za to, co my robimy dla nich. Ludzie po prostu są do nas przywiązani z powodu częstych interakcji z nami.
Ale z czegoś się te"interakcje" biorą.
I sa na świecie ludzie z którymi są one zupełnie wykluczone.
Stoicy, to tacy, co oni wolą stać niż siedzieć?
To znaczy ja bym to inaczej powiedziała? Jak stoja siedząc?
@harmonik to chyba raczej w wannie egzystował …
A moze postanowienie noworoczne ze odtąd na forum harmonik bedzie wprowadzal ład i porzadek… nie udzielajac sie? Tylko przyglada sie co tu sie dzieje… nie niewytrzymalby
Ale to urocze jak sie o niego martwicie . To właśnie pokazuje Waszą wyjątkowość.