Wyrazy troski

Ogłoszono, że jednym z wczesnych objawów zarażenia się koronawirusem może być utrata węchu lub smaku. Czy prawdziwym wyrazem troski żony o męża może być teraz przesolenie zupy w celu sprawdzenia, czy nie ma wczesnych oznak zarażenia? A mężowie w trosce o żony mogliby na przykład puszczać ciche wiatry, aby sprawdzić, czy nie następuje utrata węchu…??
Troszczycie się o Wasze połówki?? :rofl:

Nie wpadłabym na ten pomysł, ale ponieważ akurat troszkę mi się naraził, to jutro koniecznie sprawdzę czy jest zdrowy. Jak myślisz - czy dodatkowa czubata łyżeczka soli w jego talerzu z zupą pozwoli mi ocenić stan zdrowia mojego małżonka? :blush:

Ameryka w konserwach…
Jesli jednym z pierwszych objawow jest katar? To oczywiste, ze wszystko smakuje jak papier i wech tracisz.

Obawiam się raczej o Twoje życie… :joy:

Można też pieprzyć. Ja wręcz kocham pieprzenie :innocent:

Nie tylko Ty… :innocent:

Faktycznie jesteś szczery do bulu :rofl:

W glowie sie nie miesci co mozna wymyslic…,
zej jednak…To beda pierwsze urodziny żony ktore spedzimy osobno…

Od czego mamy psy :wink:

Zacząłem sie bać. Nie wiem czy ta kasza, jaka dziś ugotował żona była niedoprawiona, czy to ja mam utrate smaku.

Nie chciała Ci żona przysolić… :rofl: