Wywalczył odszkodowanie za reklamy w kinie :)

Zdaję sobie sprawę, że wszyscy jesteśmy w jakimś stopniu podatni na otaczający nas natlok informacji i wciskania róźnych produktów. Mam również świadomość, jak łatwo człowiek da się nabrać. Branża reklamy jest sztuką manipulacji ludzi.
Dlatego próbuǰę ten ich niekorzystny wpływ zredukować na ile się da, często daję sobie na to czas i aktywnie działam, by ta ich manipulacja udała się im w jak najmniejszym stopniu.
Przykładem niech będzie samochód. Od lat jestem zwolennikiem jednej marki i od niedawna mam następne auto. Na razie nie zamierzam więc kupić nowego, jednak cały czas obserwuję rankingi, opinie, śledzę informacje i pytam przy okazji fachowców, bo za ok. 7 - 10 lat być może znów stanę przed nowym wyborem. Do tej pory zawsze tak robiłem i nigdy się nie zawiodłem.
Wiem, że i z tymi opiniami trzeba ostrożnie…
Kolega kupił nową dacię. Miał wypadek, przeżył, ale powiedział mi potem,
– Czlowieku, wypadek niewielki a z auta kompletny rupieć, prawie nic nie zostało. Za Auto Casco kupił potem uzywane audi.
– Drugi raz juz taki glupi nie byłem, dodał… Jeździ nim już kilka lat, zadowolony.
Ale reklamy Ci takich rzeczy nie powiedzą.

2 polubienia

A ja z powodu reklamy przestałam kupować produkt, którego używałam (i byłam zadowolona) przez około 15 lat. Dlaczego? Dlatego, że pomyślałam sobie, że skoro reklamują to teraz w telewizji, to na reklamę wydają sporo kasy i te wydatki wejdą w cenę produktu. Znalazłam inny, porównywalny produkt, którego nie reklamuje telewizja. :grin:

3 polubienia

Wiadomo, że jesli produkt jest reklamowany w najdroższych mediach (telewizja, kolorowe magazyny na ostatnich czy pierwszych stronach) - to musi on byc drogi.

1 polubienie

Nawet jeśli się daje swoją firmę w biuletynie informacyjnym na stronie tytułowej (tak jakby okładce), to płacą za to ludzie korzystający z usług. Coś na ten temat wiem :wink:

2 polubienia

To jest kolejny, ważny, argument aby nie kupować reklamowanych rzeczy.

3 polubienia

A ja oglądam filmy z 30 minutowym opóźnieniem. Dzięki temu mogę reklamy przewinąć.

1 polubienie

Więc jeśli wiesz w tvp minuta emisji to koszt koło 70 tyś.

i słusznie

1 polubienie

Nie tylko taki koszt. Do tego trzeba dodać koszt wyprodukowania takiej reklamy (opłacenie kogoś, kto wymyślił, jak ta reklama ma wyglądać i opłacenie biorących w niej udział bardzo drogich czasem aktorów, sportowców czy innych “gwiazd”). Ten koszt wyprodukowania często też jest niebywale wysoki.

4 polubienia

Dokładnie.

1 polubienie

Tak,z tym się zgodzę.
Ale nie dlatego że reklama JEST a jedynie ze względu na ten pieprzony ŁOMOT!!! :rage:
A czy Ty,panie kolego,nie organizowałeś czasem tutaj jakiejś opcji popierania reklam, bo bez nich to nas nicość czeka?
Nie pamiętam szczegółów ale coś było…

W kinie bywam coraz rzadziej…Przestała mi odpowiadać atmosfera,jakieś hamburgeryzowanie kina…Natomiast w tv reklama,W ANGLII,zupełnie mi nie przeszkadza.
Dlaczego to podkreślam?Ano dlatego że reklama tutaj,nie przekracza jednorazowo,5 min. A i to zdarza się rzadko.
W Polsce takie chore pasmo,trwa nawet do kwadransa!!!No coorva!!!
Natomiast jeśli chodzi o treść…Mam wrażenie że już sie wypowiadałem…Oprócz bełkotu proszków do prania,jest wiele innych tematów które traktuję jak wspólczesną sztukę przekazu.Jak swego rodzaju video clip.I zdarzało sie że trafiałem na clipy wartościowe a czasem,rewelacyjnie pomyślane.Np. parę lat temu,reklama banku Halifax.Arcydzieło!

U mnie jedyna reklama banku, na ktora zwrocilam uwage byl ING podpierajacy sie zlota rybką.
Ale czy ona spełnia życzenia klienta to nie wiadomo.

To zupelnie nie to…
Halifax w reklamie,podsuwał Ci jakąś możliwość.I zrobił to za pomocą niesamowitego miksu filmu z rzeczywistością.Dodajmy,filmu bardzo starego.[Czarnoksieznik z krainy Oz].
Zresztą reklamy bankowosci to osobna historia.Nie zmuszają i odwołują sie nie do idiotów.Tzw. target to w reklamie podstawa.
I ciężko to czasem rozwinąć,by kogoś nie obrazić.

Tu raczej banki sie nie reklamuja, poza wlasnie ING. Do tej pory mieli głupawe, to i ta zlota rybka jest postępem :tropical_fish:

W Polsce zdaje się,Marek Kondrat podpierał ING swoim autorytetem :joy: Oczywiście że rozmaicie z tym bywa.
Któryś z tutejszych banków,nieustannie reklamuje sie panoramicznym obrazem galopujących,pięknych czarnych koni.A ogląda to,w naszym niejako imieniu,małe dziecko.Czasem z domu o świcie,czasem z okien pociągu…Miało być ładnie i było.I chyba tylko o to chodziło bo gdyby nie logo banku,w narożniku ekranu,prędzej pomyślałbym że to reklama życia w zgodzie z naturą lub coś w tym stylu…
Pomysłowych przykładów jest sporo.Niemniej najczęściej toną w powodzi kretynizmów.Do tego oblepionych polityczną poprawnością.I faktycznie,widok tańczacego murzyna któremu odbiło bo wziął gume do żucia do ust lub jakiegoś magicznego płynu do podłóg który reklamowany jest przez znanego aktora oraz psa,pod muzykę Queen,może wręcz wkurzyć!
Cóż…Czas na herbate lub wc.

2 polubienia

Tem tanczacy murzyn od gumy do żucia to choc tlustawy rusza się zręcznie.
Na tle popiskujacych uczestnikow reklam zelkow Haribo to dzielo sztuki…

1 polubienie

Jak juz mowa o Murzynach, to nie cierpię ich w reklamach Old Spice, sa strasznie głupiea na dodatek mają fatalny dubbing.

2 polubienia

No to już szczyt.Opanowały te żelki,chyba całą Europę…Czy nikt nie zdaje sobie sprawy że dowcip powtarzany i powielany w nieskończoność staje sie,delikatnie mówiąc,niestrawny? :roll_eyes:

2 polubienia

No właśnie.
Dzisiaj coś mnie pchnęło by obejrzeć [mam na VHS!!!] The Song Remains The Same…
Może pokuszę się o recenzję ale nie dzisiaj…
Chodzi jednak o to by reklamy-zwiastuny,uznać za coś autonomicznego i wręcz,NIEZBĘDNEGO!
Tutaj jestem zdania że im więcej,tym lepiej.

U mnie podaja czas trwania reklam, wiec wykorzystuje to na inne zajecia.
Kiedys obliczylam, ze tego czasu przy normalmym filmie i dobrej organizacji wystarczylo mi na przygotowanie obiadu. :smile::wink:

2 polubienia