You are allways in my mind

Jakby w końcu przestał się ukrywać i ukazał się publiczności, to ta zobaczyłaby rockandrollującego 90-o latka.

Elvis miał wczoraj 90. urodziny. Ciekawe jak i z kim celebrował ten dzień :thinking:

Do tej pory odbywają się elvisowskie konkursy. Jest sporo naśladowców, ale nikt nie dorówna mistrzowi.
Niektórzy posuwają się nawet do stosowania dopingu.

Podobał mi się początkowy Elvis. Później, jak dla mnie, zaczął przesładzać. Ale za to mojej małżonce to się podobało i musiałem nasłuchać się tych love me tender.

Hmm. Chyba, zupełnie nieświadomie, zrobiłem dobry uczynek :yum:
Tytuł tego postu miał być Love me tender :rofl:

W ostatniej chwili postanowiłem go zmienić.

…always ON my mind…
No chyba że dajesz znać wszem i wobec,że pamiętasz.

Dobry uczynek zostanie koledze zaliczony tam gdzie się zalicza dobre uczynki. :stuck_out_tongue:

Pamiętam. Allways.

Jeśli pamiętasz na wszystkie sposoby to all ways.
Inaczej,always.Czyli zawsze,w razie wątpliwości.

Post jest w kategorii Muzyka, Film, Sztuka
Jakbym chciał poprawić swój angielski, wstawiłbym go w kategori Edukacja.

Love me tender to czas jego pierwszej płyty i pierwszego filmu,pod takim właśnie tytułem.Całkiem zresztą,niezły western.

Ale on podobno żyje

Z naciskiem na słowo “podobno”.