Wklejamy co tylko nam sie kojarzy z Wegrami. Na początek moja ulubiona kapela - Locomotive GT i ich wspaniały progresywny album z 1972 roku. Warto wysłuchac całości:
Zespół Hiperkarma.
Nagle “bracia” czy"bratankowie"?
A wcześniej to nie byli?Tylko mnie utwierdzasz w nieco uśpionym obrzydzeniu do WSZELKICH międzynarodówek.
Twój stosunek do demokracji nie przestaje mnie zadziwiać.Przypomina mi Kalego.
Cóż…Wzorem prezydenta Orbana,gratuluję zwycięstwa przeciwnikowi i przypominam że zwycięzca wywodzi się z Fidesz…Co chcąc niechcąc przypomina mi nagłe zwroty postaci w stylu Giertycha,Niesiołowskiego czy przerazliwie głupiej Kluzik-Rostkowskiej…Polityka jak widać,jedno ma imię…
Ale nic to.Dajmy człowiekowi szansę.Zawsze o to apeluję po wyborach i…niemal zawsze przynosi to rozczarowanie.Jak w skrajnym przypadku zupełnego i nieustającego durnia w osobie prezydenta Dudy.
Z mojej strony,moja ulubiona grupa Skorpio
Unnepnap,co chyba znaczyło"Szczęśliwa niedziela" ![]()
Węgrzy mi zaimponowali. Nie dali się Trumpowi i ruskim. Poszli w wolność. Oby Polacy w 2027 okazali się równie mądrzy. Wystarczy że mamy alfonsa za prezydenta
Oby okazali się równie mądrzy. Niestety mam co do tego wątpliwości
Na Wegrzech małe partyjki zrezygnowały z wyborów aby nie odbierać głosów opozycji. U nas to niemożliwe, każdy plankton chce mieć swoich, nawet za cenę nie wejścia do Sejmu. Przypomnijcie sobie co było rok temu - Hołownia, Biejat, Kosiniak, Zandberg wbijali szpilki Trzaskowskiemu przez co jestem pewien, odebrali mu 2-3% głosów. I wystarczyło! ![]()
Historia polsko węgierska ma słodko gorzki smak. Jest to temat na kilka godzin pisania. Przysłowie Polak Węgier dwa bratanki i do szabli, i do szklanki ma swą genezę nie od Jadwigi Andegaweńskiej ale od sarmackiej szlachty i tyczy tego drugiego członu przysłowia. Ale te dość skomplikowane stosunki słodko gorzkie zaczęły się na słodko jeszcze od Mieszka I.
być może lepsze takie słodko gorzkie, niż tak jak w przypadku Ukrainy prawie gorzkie.
Historycznie patrząc, to nie za wszystko należy obwiniać Ukraińców. Niestety, ale wszystkie narody posługują się historycznymi stereotypami, które bardzo często nie mają nic wspólnego z rzeczywistością.
Mało było piłkarzy którzy mogli się z nim równać…
To wyjątkowe wino sprzedawano kiedyś u nas w nieco innym szkle ![]()
Pamiętam, za komuny można było wszędzie je dostać.
To mi zawsze przypomina malutki"cud’z czasów komuny.Otóż przy ulicy Paderewskiego,w budynku hotelu Bazar,żyła sobie własnym życiem klitka na trzy stoliki i może z 5 miejsc stojących…
Ten malutki niby pub miał w ofercie wódkę,wino i jakieś brandy…Czy było coś jeszcze,nie pamiętam ale od czasu do czasu fajnie było się tam przytulić na randce…
Nigdy nie było żadnej hołoty.Zawsze cicho i…czysto.
I zawsze w ofercie [na uczniowską kieszeń…] Egri Bikaver oraz zapomniane już chyba wino tunezyjskie,Gellala.
Jakieś 10-12 m2 normalności,jakimś cudem,przez lata niczym nie zakłócanej ![]()





