Z wykopalisk czyli? komu by tu popsuć humor?

Mi poprawiłaś. :grinning:

to masz jeszcze trochę tej klasyki

Poszłabym sobie na taką przytupaję… shy
W kapeluszu kowbojskim, z browarem w ręku! 98
Potańczyć w botkach na starych drewnianych dechach. 35
I ten zapach dewna…ehh… rozmarzyłam się!! 66

kapelusz kowbojski mam, browar tez sie znajdzie, ale stare kowbojki sie rozlecialy, a o nowe trudno - prawie nikt juz nie robi, a do Meksyku daleko :wink:

Nie da się popsuć chumoru nawet kantry, zawsze są dodatkowe możliwości. Im bardziej się starasz popsuć to mnie to bardziej odpręża i relaksuje, utwierdza że życie jest piękne w każdym miejscu, podziwiam twoją niezbadaną energię. Musisz się bardziej postarać, niekiedy jestem wymagający

Wlasnie zabieram do domu 3 plyty Johna,Tym razem na sprzedaz…
Zawsze go lubilem choc kilka albumow bylo dla mnie nieco przeslodzonych…

Klasyk…Jeden z 4-5 w jego dorobku.Najbardziej lubie"Rocky Mountain High" oraz niesmiertelna “Annie’s song”.Jak wroce z pracy to to znajde :relaxed:

Obrazek troche kiczowato pokolorowany ale…Park Narodowy Banff w Albercie,w Kanadzie tak mniej wiecej wygląda!
Rocky Mountain High dotyczy Colorado…

gory w naturze czesto tez wygladaja jak kiczowate pocztowki :wink: