Zagadki nr 194

Będą z Ciebie ludzie! :slight_smile:

Łódź to także spore miasto
A w niej domów ogromniasto…

A z Warszawy do Łodzi dużo pociągów odchodzi.

Uczę się od najlepszych. :grin:

homofon
Panie benasku, Ty się xxxx,
że poznasz dobrze miasto Xxxx…

A co to znaczy po angielsku:
Don’t boat yourself?

Podobno z miasta Łodzi
Mój antenat pochodzi

Znaczy anteny montował w tejże Łodzi? :shushing_face: :crazy_face:

:man_shrugging:

W kształcie litery T dokładnie …

O takie:

Dlatego na niego mówili antenat …
W takich się specjalizował … :crazy_face:

Opowiadał kiedyś
Mój znajomy baca
Ze ich tyle samo
Do Warszawy wraca …

A w Warszawie, przy mocnej kawie
Opowieści snuli gdzie lecą żurawie.
Czas im miło płynął
Bilet do Zakopanego bacy zaginął.

Bilet bacy zginął
Więc ten wtedy myślał
Że mu go ktoś zwinął
I kumpla zwymyślał

Draka wyszła z tego duża całkiem
Baca wali na oślep wałkiem
Co go chował w plecaku
Na wycieczki po szlaku.

Kumpel już ma guza,
Ucho naderwane,
A baca mu jeszcze
Poprawia kolanem.

Przygląda się temu
Pewna wrona siwa
Myśli: Jakże dzisiaj
Jest ta wiara mściwa

Posadzili bacę na kamieni kupę.
walili go w czoło, a niektórzy w… umpapa, umpapa…

Płacze baca, płacze
Łzy gorzkie mu lecą
Dojechała Maryna
Zabawa się zaczyna.

Pokręcili bacę, bardzo, bardzo cudnie,
lewem jajkiem na wschód,
prawem na południe…

Co piliście? :face_with_open_eyes_and_hand_over_mouth: