Zainspirowane zegarkami?

Maradona. Ten człowiek nosił zazwyczaj dwa zegarki na obu nadgarstkach jednocześnie. Tłumaczył to tym, że jeden wskazywał mu czas w Argentynie a drugi tam, gdzie akurat przebywał. No i oba dostał od córek - od której dokładnie, tego nie wiem, ale jak ktoś chce, to sobie pewnie znajdzie. Może były jeszcze inne powody, ja znam te dwa.

Nosił Hubloty, dla których był w pewnym sensie żywą reklamą.
Hublot, mimo, że ta szwajcarska firma ma dopiero nieco ponad 45 lat potrafi kosztować ponad 100 tys. zł a nawet znacznie więcej. Dużo tańsze też oczywiście są. Jak ktoś ma niech się pochwali.

Fidel był mniej symetryczny i nosił dwa zegarki na jednym nadgarstku.

1 polubienie

Taaa, tylko że ten miał jeden z czasem kubańskim a drugi z moskiewskim.
Poza tym wszyscy w domu byli podobno zdrowi …

2 polubienia

O jaki mily temat. …lepszy niz fotka kaczora, ktora mi wyskakuje zawsze przed snem :frowning: To jakies fatum, ze on mnie straszy przed spaniem :face_with_peeking_eye:

1 polubienie

Nunu, z zegarkiem wiąże się u mnie pewna tak nieprawdopodobna historia, że gdyby mi się osobiście nie przydarzyła, nie wiem, czy bym uwierzył.
W kompletnym skrócie Ci napiszę, (w skrócie, bo historia jest dłuższa i posiada tzw odnogi, ale tutaj je sobie oszczędzę).
Pewna bliska mi osoba, miała kiedyś zegarek. Dokładnie go pamiętam. Zegarek zaginął. Po prostu przepadł i nikt nie wiedział, co się z nim stało. Za każdym razem jak ten maniak pytałem właściciela o ten zegarek i chyba już bardziej z przyzwyczajenia niż właściwej potrzeby. Chciałem ten zegarek, bo dostałem kiedyś na komunię bardzo podobny a właściciel miał już nowy, inny i lepszy. Niestety gdy już kompletnie straciłem nadzieję, że go kiedykolwiek zobaczę a może nawet i dostanę, to po wielu latach postanowiłem, że sobie taki poszukam i kupię na jednej z aukcji. Często na stronę wchodziłem i po prostu szukałem, a nuż widelec. Nie było łatwo. Po kilku latach faktycznie znalazłem! Bardzo podobny! Właściwie taki sam! Sprawdziłem skąd jest sprzedawca - z miejscowości w której mieszka ten ktoś, kto taki zegarek nosił. Przyglądam się bardziej … Nie dowierzam, to ten sam zegarek! Identyczna, również bransoleta taka sama, bardzo charakterystyczna! Okazało się, że kupiłem zegarek na aukcji, którego szukałem latami po świecie. Obecnie mam oba. Nie są na sprzedaż, są cenniejsze dla mnie niż rolexy.

2 polubienia

Czyli w przyrodzie nic nie ginie.

1 polubienie