Zainspirowane

Dzień świra lub pod mocnym aniołem

Problem w tym że miewałem prace rozmaite,często nijak do siebie nie przystające.
Ta najlepsza która trwała 11 lat…W pewnym sensie było to"Stowarzyszenie umarłych poetów" :innocent:
Ta obecna to"Oczy szeroko zamknięte"…Lub jak w tej świetnej komedii Rona Howarda,po prostu"Night shift" :slightly_smiling_face: