Dzień świra lub pod mocnym aniołem
Problem w tym że miewałem prace rozmaite,często nijak do siebie nie przystające.
Ta najlepsza która trwała 11 lat…W pewnym sensie było to"Stowarzyszenie umarłych poetów" ![]()
Ta obecna to"Oczy szeroko zamknięte"…Lub jak w tej świetnej komedii Rona Howarda,po prostu"Night shift" ![]()
Ciężko jest mi do mojej obecnej pracy dopasować jakiś konkretny film. Pomijając treść i biorąc pod uwagę same tytuły, dobrze pasowałby tu “Kogel mogel”, bo czasami wiele się dzieje
, natomiast w kontekście moich osobistych odczuć pasowałby tytuł “Czasem słońce, czasem deszcz”. Jako ciekawostkę dodam, że z kolegami nasz pokój nazwaliśmy “Loża szyderców” … ![]()
Tak…Loża szyderców i u mnie swego czasu,“funkcjonowała” ![]()
Bez względu na filmowe fascynacje…
Coś pomiędzy Planetą małp a Lotem nad kukulczym gniazdem.
Milczenie wiec wiele razy ![]()
Oh fuck…To się dopiero nazywa PRZESTRZEŃ ![]()
Diabeł ubiera się u Prady, ja jestem Miranda
A tak na poważnie, to chyba Fast and Furious
Fast And Furious?
Jesteś zawodowym kierowca? ![]()
A może członkiem gangu? ![]()
Jak na kobietę, ponoć świetnie prowadzę ![]()
Moja żona także…Taki długodystansowiec…Nigdy się nie męczy!!!
A mnie to tak nuży…Czasem wręcz irytuje.Idealnie się dobraliśmy ![]()

