Załóżmy, że naszą Planetę Ziemię potraktujemy jako

jedną wspólną wyspę dla wszystkich ludzi, z zapewnieniem wszystkim ludziom zaspokojenie wszystkim ich potrzeb. Czy w takim uproszczonym państwie wyspiarskim, mogą istnieć jakieś zyski z biznesów, czy może w ustroju kapitalistycznym zyski w ekonomii mogą istnieć tylko kosztem czyichś strat, a więc defacto istnieć nie mogą?

Komunizm o którym marzysz, sie nie przyjął, sam go ponoć obaliłeś :slight_smile:

Głupszego ustroju niż kapitalizm liczący na zyski z biznesów, trudno byłoby wymyślić. Masz rację, że istotnie przyczyniłem się do obalenia marksizmu, za co może powinno mnie się nakopać do tyłka, ale marksiści robili ten sam błąd zakładający istnienie zysku w ekonomii, czym nieodpowiedzialnie napędzali inflację do gigantycznych rozmiarów, czego skutki widzieliśmy wszyscy w postaci ogromnych kolejek po wszystko i pustych półek. A cymbały nie dali poprawić tej ich beznadziei.

Wszystko dla wszystkich? Ludzie by się pozabijali. Trzeba mieć cel i ambicje.

Kiedyś małe fiaty były tylko do wylosowania, a obywatele nie zabijali się..

No to niezła bzdura. Obywatele płacili spore łapówki, żeby dostać talon na auto. Byli też tacy, co donosili służbom na kolegów, sąsiadów a nawet na rodzinę, żeby zasłużyć na asygnatę.

Znalem kilku takich co się pobili przy kupnie malucha na giełdzie. zapomniałeś o handlu używanymi autami.

A poza tym socjalistyczna motoryzacja była kpiną i technologicznie ok 30 lat za zachodem i zgniłym kapitalizmem.

Jesteś gorszym komunistą niż Jeremy Corbyn…Choć…To chyba obłąkanie a nie barbarzyńska"świadomość" :face_with_raised_eyebrow: