Takiemu, to dobrze… Limuzynami się rozbija… Eskortę honorową miałeś wokół siebie?
Nunu, przegoń tego lenia przy d… i do roboty.
Przecież takie zadanko się czyta! Prościej już się nie da …
Pamiętaj, że wysyłamy na priw.
Mi wystarczy ten kawałek! Dalej nawet nie czytam, bo i po co?
![]()
Na weselisko jechałem. Kolor srebrny, alufelgi, nówka sztuka, normalnie zajechałem na bogato ![]()
Ja frazę “Ludzie wybitni” czytam jako “Dziewy Bit Nilu”
No już tak mam … ![]()
no to lu dziewy bit ni
Toś dopieeero zaszpanował. Pewnie wszyscy ludziska w pas się kłaniali, gdy opuszczałeś tak zacny pojazd
![]()
A w sumie, to…kto bogatemu zabroni?
Nunu rebusy pisane układa. Tylko narysować i rozwiązywać!
Myślisz, że się przyznałem, że z wypożyczalnie? Nie przyznałem się. Ale tak naprawdę to już zaczynały się wtedy czasy, gdy nasza motoryzacja schodziła na dalszy plan, mimo drobnych makijaży w stylu poloneza caro i podobnych.
Też bym się nie przyznała! A niech zazdroszczą i plotkują! ![]()
No te dziewy mnie się bardzo podobają …
I jaki byłby ładny rysuneczek! Z Nilem gdzieś tam … I pewnie palmami ![]()
|Musimy zdopingować Nunu, żeby to narysowała!
A urwal sie Wam film kiedy na trzezwo jak szliscie np. do pracy? Bo mi raz tak.. jak mialam wczesniej duzo stresu. ni - to po ukr.nie, ale tylko wtedy gdy wystepuje samo. A kiedy z innym wyrazem to jest “ne”+ten wyraz.
ni ![]()
Film mi się nie urwał, ale kiedyś jak szedłem na egzamin, dość trudny zresztą, ptak mi narobił na garniturek. Uznałem to za dobry omen. Egzamin zdałem
Nade mną żaden ptak akurat się nie poznęcał, ale za to na egzaminie ustnym z ortodoncji, to takiego stresa miałam, że mi normalnie nogi drżąc podskakiwały i był z tego głośny stukot. ![]()
U nas dało się czasem słyszeć, że profesor od fizjologii przy egzaminie kładł się pod biurko ku niezłemu zdziwieniu biednego egzaminowanego.
Podobno robił to wtedy, gdy student gęgał bez sensu i ten się zniżał do jego poziomu wiedzy.
Nie wiem jednak czy to prawda czy mit. Słyszałem to jednak wiele razy.
Niezłe.
Nasz asystent z fizjologii miał popisowe pytanie na ćwiczeniach. Kazał opisać, jak trawi się u człowieka 15 litrowe wiadro wody. Po kolei. Gdy tylko student zaczynał opis - on przerywał i stawiał dwóję twierdząc, że człowiek jeśli nawet i dałby radę wypić takie wiadro wody, to mu się ta woda nie strawi, bo człowiek zejdzie.
A może to wiadro było 20 litrowe. Już nie pamiętam.
Ale to różni mieli swoje różne takie… ![]()
No mówiłam… wpuścić AI do kurnika…
Oo, dobry przykład dla tych, co twierdzą, że coś tam jest szkodliwe lub nie jest.
Zapominają, bo nie czytali (nie mają wiedzy, zapomnieli, udają mądrali - niepotrzebne skreślić)
Wszystko może być trucizną. Kwestia dawki.
U nas, ale tym razem to sprawa prawdziwa. Na jakichś tam poprawkach z pewnej dziedziny profesor oblał sporo osób. Była to już ostatnia szansa i po tym fakcie wylatywali z uczelni.
Ekipa się zebrała i mu tak mercedesa wypucowali, że wyglądał lepiej niż z fabryki.
Dał jeszcze jedną szansę, uratowało się 10 osób, ale 20 i tak wywalił.
Powtarzam - to wersja prawdziwa. Osobiście tego merca widziałem…