Zapraszam na QUIZ-Bond...James Bond...

3 polubienia

Wiem, ze w tym quizie mam szanse na zero punktow, boBonda nie ogladalam (jakos mnie to nie wciagnelo)
ale przynajmniej sie czegos ciekawego dowiem, wiec zaczynam…

2 polubienia

Ok. ale ta wiedza Ci sie na nic nie przyda :slightly_smiling_face:
To raczej dla fanow lub ludzi zainteresowanych kulturą masową.I do tego,z przed wielu lat…

Też za mało ich obejrzałam,a może zbyt nieuważnie = 2/12
/tylko dwie bohaterki trafiłam -no co?

  • wolę KOMEDIE…choćby pana Barei…/
3 polubienia

Oj kurcze…2 to faktycznie niefart jakis… :innocent:
Spoko,bedzie lepiej…
Pomyslimy i o innych komediach.

1 polubienie

W wiekszosci quizow to wiedza nieprzydatna
Ale z Bonda wiedzialam az 3!!!
Strzaly jak zawsze w moim przypadku niecelne

3 polubienia

To jest kwestia nastawienia.Oraz pewnych priorytetow.
Dla mnie kultura masowa jest kluczem do rozumienia wspolczesnosci.

1 polubienie

Skupiłam się i powtórzyłam Twój quiz=6/12
strzelanie mi lepiej wyszło przy drugim podejściu
/i może się skuszę na obejrzenie tych “Bondów” po kolei w ciągu najbliższego miesiąca
=taka POKUTA heh/

1 polubienie

Nie wiem czy zdajesz sie na tv czy jakies YT ale w Empiku sa te filmy chyba po 19.90 zl.
Poki to byl pastisz,byla i legenda…
Dzisiaj jakos Craig mnie nie przekonuje…

1 polubienie


2 pytania o dziewczyny Bonda źle ustrzelone. W ogole lepiej pamietam starsze filmy. Moje ulubione to byly te z Connorem

3 polubienia

Oooo!
Poszłas jak burza!
Gratuluje :smile:

1 polubienie

5|12 Dwa zgadłem tylko trzy wiedziałem, czyli; aktorkę szwajcarską, bo któż jej nie znał, pisarza i żonę Ringo, bo to też każdy wie. To, że one występowały w Bondach dowiedziałem się z tego quizu.

W sumie, widziałem 2 Bondy, jeden z Rogerem Moore, a drugiego odtwórcy nie pamiętam. Stwierdziłem, że szkoda mojego czasu i zupełnie nie interesowały mnie te filmy.

3 polubienia

Ze wspoczesnych juz by tak nie bylo

1 polubienie

Jak na moje nikle zainteresowanie tematem 007, a od czasow Craiga zerowe 10/12 uważam za zadowalajace. No coz Daltona tez bym nie zaliczyla do ulubionych, podobnie jak Madonny. :shushing_face:

3 polubienia

Wiesz…Odwracajac sytuacje,w tym quizie,poradzilbym sobie lekko.Ale gdyby srodek ciezkosci przesunac na Craiga czy nawet Brosnana,ciezko by bylo…
Cala aura stopniowo ulatywala a pozostawal kryminal jak w filmach z …S.Seagalem :slightly_smiling_face:

3 polubienia

Filmy z Daltonem,jawia mi sie dzisiaj jako"przelomowe".W zlym tego slowa,znaczeniu.
I nie chodzi mi o dziewczyny bo patrzec na Carey Lowell to byla sama przyjemnosc…
Ale zrobiony zostal krok w strone przemocy,kosztem"mrugniecia okiem".No i efekt jest taki ze dzisiaj juz nie odroznisz Bonda od Mission Impossible…

2 polubienia

I to na korzysc tej drugiej… :rofl:

1 polubienie

Byc moze…Nie jestem w stanie wdawac sie w te rozwazania :innocent:
Ogladalem pare dni temu Bonda z ta rosjanka/ukrainka,Kurylenko,jesli dobrze pamietam…
No fakt,ona jest piękna!Poszedlbym za nia w dym:)))
Ale film jest krotko mowiac,na poziomie Seagala.Do Doopy.

1 polubienie

A ja mam wrazenie, ze sosnowa deska na planie ostanich Bondow bylaby bardziej wiarygodna od Craiga. Obejrzec te Bondy obejrzalam do konca, ale chyba na zasadzie, ze nadzieja umiera ostatnia.

1 polubienie

Ha,ha,ha…Znam te opinie.I sam jestem blisko aby tak sie wyrazić.Jesli tego nie robie to chyba dlatego ze"nadzieja umiera ostatnia".
Nie ma juz Desmonda Llewelyna,nie ma Lois Maxwell[choc nowa Moneypenny,jest świetna!] ale…Jak tu zyc bez Bonda??? :laughing:
Zreszta…Same w sobie,pomysly na przyszlosc,juz dzisiaj mnie ciekawia…

1 polubienie