Zapytałem przy proszonym obiedzie teścia Pisowca co mówiło zwierzę którego mięso jem?
qiiii.
a Ja na to to chyba z Francji więc nie jem ![]()
Od czasu jak pojawily sie w Polsce bary MacDonalds spadlo poglowie bezpanskich psow i kotow…
I szczurów.
Żona do męża;
– odchodzę od ciebie…
– to już nigdy nie znajdziesz takiego, jak ja…
– właśnie dlatego odchodzę.
Kiedy mój ojciec był dzieckiem, to pod nimi mieszkało małżeństwo które często się kłóciło. Żona krzyczała na całą kamienicę, mąż generalnie nie krzyczał. Aż któregoś razu podczas jednej z tych kłótni żona z rozmachem otwiera drzwi i wychodząc krzyczy:
– Odchodzę!
Na co mąż zblazowanym głosem:
– A idź.
Chwila ciszy, po czym żona krzyczy wracając do mieszkania:
– Co? Wyganiasz mnie?
i tak dalej… ![]()